Urzędy Terenowe - Warszawa - strona 5
Uzyskaj inforomacjeo najlepsyzch firmach w kategorii Urzędy Terenowe w Warszawa. Uzyskaj opinie i informacje kontaktowe dla każdej firmy, w tym numer telefonu, adres, godziny otwarcia, oferty specjalne i wiele więcej.
Wyniki: 81 - 100 z 129
Wyniki: 81 - 100 z 129
Inne wyniki z kategorii Urzędy Terenowe - Warszawa
Zamknięte
ul. Puławska 180, 02-670 Warszawa
22 626 06 32
Zamknięte
ul. Zygmunta Modzelewskiego 77, 02-679 Warszawa
22 542 84 05
Zamknięte
AL. SZUCHA 23, 00-918 Warszawa
(22) 455-55-36
Zamknięte
PL. BANKOWY 2, 00-095 Warszawa
(22) 635-10-00
Zamknięte
UL. RADAROWA 9, 02-137 Warszawa
22 526 81 01
Zamknięte
Al. Szucha 12 A, 00-918 Warszawa
22 621 65 03
Zamknięte
ul. Domaniewska 39 A, 02-672 Warszawa
22 378 31 00
Zamknięte
Spokojna 13a, 01-044 Warszawa
22 315 23 40
Zamknięte
AL. J. WASZYNGTONA 146, 04-076 Warszawa
(22) 515-81-32
Zamknięte
UL. STAWKI 2, 00-193 Warszawa
22 531 03 00
Lokalne opinie firmy
Andrzej Warchałowski, 03 listopada 2025
Szanowni Państwo, mam mieszane uczucia. Instytucja powołana do reprezentowania kombatantów i działaczy opozycji antykomunistycznej , a właściwie jeden z jej z urzędników, sprzeciwił się zastosowaniu wobec mnie ustawy z 2021 roku, mówiącej między innymi: o pozbawieniu możliwości wykonywania
swojego zawodu przed 31 lipca 1990 roku, na skutek represji politycznych za działania na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce. W dalszym ciągu mowa jest o niewykonywaniu pracy przed 31 lipca 1990 na skutek represji politycznych, oraz internowania na podstawie art.42 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 roku. Dwa dni po zwolnieniu z internowania zmuszony byłem odbyć rozmowę z funkcjonariuszami SB, którzy w niewybrednych słowach, nakazali mi opuszczenie Ojczyzny w ciągu 2 tygodni, w przeciwnym przypadku może spotkać mnie jakieś nieszczęście. Wobec negatywnego stanowiska Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanch /urzędnika/ odwołałem się do Sądu Administracyjnego, który w pierwszej instancji przeznał mi rację, lecz w rozprawie apalacyjnej poległem. Sąd nie raczył wezwać mnie na rozprawę a adwokat reprezentujący Urząd utrzymywał, że przecież mogłem bez przeszkód pracować na emigracji. Nie wspomniał, że byłem dziennikarzem w TV Kraków, wydawcą i prowadzącym program. To specyficzny zawód, którego wykonywanie w latach 80 bez perfekcyjnej znajomości języka kraju pobytu, było marzeniem ściętej głowy. Bezpieka doskonale orientowała się stosując przymus emigracji. Pozbyli się z kraju człowieka bardzo
popularnego w kilku województwach, przewodniczącego NSZZ "S" w TV Kraków, członka Zarządu Małopolskiego i członka Komisji Krajowej "S".
Tak więc podzieliłem się z Państwem kilkoma uwagami, szkoda, że negatywnymi. Sytuacja ta wpłynęła na wymiar mojej renty, na osłodę przed 10 laty otrzymałem Krzyż Wolności i Solidarności.
Z poważaniem Andrzej Warchałowski