Pamiętam pierwsze ogłoszenia zamieszczane przez nas po otwarciu działalności. Nie wiedzieliśmy co z czym się je i jak będą wyglądały nasze zlecenia, oraz jakie będą nasze mocne strony. Wtedy napisanie takiego artykułu stanowiło piśmiennicze wyzwanie. Teraz z czystym sumieniem mogę je wymienić mając przed oczami te prawdziwe sytuacje napychające mnie doświadczeniem. Teraz wiemy, że jesteśmy w czołówce firm działających w systemie GreenScreen-nauczył nas tego event Trójmiasto Klasycznie. Już wiemy, że podejmowanie zleceń w plenerze, to nie tylko ładnie wyglądający namiot i agregat(zwany przez nasze dziewczyny agregatorem:P). To przede wszystkim odpowiednio dograne warunki oświetleniowe, ustawienie się w stosunku do wiatru, odpowiednie zabezpieczenie sprzętu przed upadkiem, stale zmienne konfiguracje czułości greenscreena...etc. Już wiemy, że warto mieć zapasowego laptopa z softem fotobudki w razie 'buntu' gniazd USB, oraz komplet nowych przewodów. Wiemy wiele-nie wiemy wszystkiego. Będziemy wiedzieć więcej. Event z Porsche wbił nam do głowy, że nie prowadząc weselnego fotoalbumu drugi pracownik się nię będzie nudził-nie warto ryzykować obsługą w pojedynke. Z tego miejsca obiecuję, że nigdy nasza firma nie będzie wciskała swoich usług, a ten który z nich skorzysta doświadczy naszych starań. Nie będziemy obiecywać złotych gór. Będziemy stawiać wyzwania! To co robimy, robimy dobrze.
Możecie nam zaufać :-)