"Czy prowadzenie hotelu to przyjemność?"
To pytanie często słyszę z ust moich znajomych, rodziny oraz klientów. Aby odpowiedzieć na to pytanie, nie muszę się wcale zastanawiać. Oczywiście że TAK. Ale przede wszystkim to ogromna odpowiedzialność i lista pełna wyrzeczeń.
Nie wystarczy kochać zwierzęta aby prowadzić tego typu ośrodek. Trzeba się poświęcić całym sobą, rezygnując często z innych przyjemności takich jak choćby wyjazd na wakacje ? bo właśnie w tym okresie jest gorący sezon i byłoby brakiem szacunku wobec swoich klientów, zamknięcie hotelu choćby na tydzień. Dodatkowo prowadząc hotel jaki ja prowadzę, czyli domowy i bardzo kameralny ? cała rodzina musi się podporządkować regułom jakie panują teraz w domu i obejściu. Mam szczęście mieć wokół siebie ludzi kochających zwierzęta i akceptujących taki stan rzeczy. Nie bez znaczenia są również moi bardzo wyrozumiali sąsiedzi, którzy czasem muszą znieść głośne zachowanie któregoś z Gości.
Oprócz pracy, która trwa praktycznie nieprzerwanie i bez urlopu 365 dni w roku, bo przecież i poza sezonem zawsze pojawi się jakiś czworonożny Gość, można zapomnieć o porannym długim wylegiwaniu w łóżku, nawet w weekend. W moim przypadku dzień zaczyna się o 5.30, bo oprócz hotelowych piesków pod opieką, jestem również żoną, matką i gospodynią, więc muszę wyprawić ludzkich członków stada do pracy, do szkoły i do przedszkola a w między czasie wyprowadzić hotelowe psy na spacer, swoje psy na spacer, nakarmić je i posprzątać im. Reszta dnia jest pełna zajęć w hotelu: zabawy z psami, spacery i treningi. Psom trzeba ugotować jedzenie, pilnować aby miały zawsze pełną świeżej wody miskę, wyszczotkować im futro, nie zapomnieć w tym czasie o pieszczotach bo przecież tego również potrzebują i posprzątać ich legowisko. Mój psio-hotelowy dzień kończy się wcześnie bo o 22.00 latem a zimą o 21.00 ? bo przecież Opiekun dobrze wyspany, to Opiekun szczęśliwy i pełen sił do pracy.
Brak czasu dla siebie, to nie jedyne wyrzeczenie. Aby prowadzić hotel dla psów, trzeba wykazać się odpowiednią wiedzą, znajomością psiego umysłu, zachowań i potrzeb, umieć zachować się w określony sposób również w ekstremalnych sytuacjach oraz posiadać dar przewidywania, bo przecież bezpieczeństwo podopiecznych jest najważniejsze. Takich umiejętności i doświadczeń nabywa się wiele lat jeżdżąc na różnorodne szkolenia, seminaria i czytając dużo fachowej literatury. Również każdy z psów który jest pod opieką hotelu, to nowe doświadczenie, bo nie ma dwóch takich samych psów.
A to wszystko to zaledwie skrawek wymagań jakie stawia mi opieka nad psami.
W takim razie czy to się opłaca? Zapewne wielu hotelom jak najbardziej. W moim przypadku prawie każda złotówka zarobiona na opiece, jest inwestowana w wiedzę, szkolenia, wyjazdy na warsztaty oraz wyposażenie hotelu. Jednak moja decyzja życiowa, aby prowadzić hotel dla psów jest jak najbardziej trafiona ? to sens mojego życia i ogromna pasja a każdy szczęśliwy i zadowolony psiak opuszczający mój hotel i wracający do niego z radością ? to najlepsza nagroda jaką mogę dostać. ?
Z czym wiąże się prowadzenie Hotelu dla Psów
04 listopada 2014
Opublikowane przez Hotel dla Psów "Hubalowa Ostoja"