Weterynaria - Usługi - Łódź z e-mail, strona www
Uzyzskaj informacje w kategorii weterynarze - Łódź. Uzyskaj opinie i informacje kontaktowe dla każdej firmy, w tym numer telefonu, adres, godziny otwarcia, oferty specjalne i więcej.
Wyniki: 1 - 20 z 23
Wyniki: 1 - 20 z 23
Wyniki z Weterynaria - Usługi w Łódź
Otwarte
Karskiego 5C, 91-071 Łódź
42 687 97 19
Otwarte
Młynarska 29, 91-823 Łódź
42 656 90 70
Justyna Stasiołek , 21 sierpnia 2025
Zdecydowanie odradzam! Kto kocha zwierzęta, niech unika tej kliniki. Są bardzo drodzy, ale traktują pacjentów przedmiotowo, zachowując pozory współczucia. Bardzo drogie usługi, prowadzące do kolejnych płatnych wizyt, z których nic nie wynika. Pies z ostrą, przewlekłą biegunką, jest w stanie gorszym niż został przyprowadzony. Przebywał w szpitalu dziennym, nawet nie został umyty po defekacji. Podano mu wyłącznie środki opioidowe i przeciwwymiotne oraz rozkurczowe. Zrobiono badania, z których wynikało, że może mieć pasożyty lub niestrawność, wykluczono zapalenie trzustki, wątroby i problemy z pęcherzykiem żółciowym. Przy wypisie stwierdzono, że następnego dnia pies ma wrócić do placówki do szpitala, nie wyjęto mu wenflonu. Badania wydano niekompletne, USG przeprowadzone w innej klinice - przy mnie - wykazało zupełnie coś innego - między innymi poważne zmiany w pęcherzyku żółciowym. Nie zrobiono nic, by psu tak naprawdę pomóc. Wykorzystywanie zrozpaczonych ludzi i cierpiących zwierząt!
więcej
Otwarte
Władysława Broniewskiego 65, 93-258 Łódź
42 643 12 62
Otwarte
ul. Kalinowa 52, 91-348 Łódź
42 255 67 67
Otwarte
Al. Włókniarzy 234, 90-556 Łódź
660 950 575
Otwarte
Beli Bartoka 23/4, 92-547 Łódź
884 068 889
Otwarte
ul. Józefa 13, 92-207 Łódź
790 662 020
Lokalne Opinie B2B
Justyna Stasiołek , 21 sierpnia 2025
Zdecydowanie odradzam! Kto kocha zwierzęta, niech unika tej kliniki. Są bardzo drodzy, ale traktują pacjentów przedmiotowo, zachowując pozory współczucia. Bardzo drogie usługi, prowadzące do kolejnych płatnych wizyt, z których nic nie wynika. Pies z ostrą, przewlekłą biegunką, jest w stanie gorszym niż został przyprowadzony. Przebywał w szpitalu dziennym, nawet nie został umyty po defekacji. Podano mu wyłącznie środki opioidowe i przeciwwymiotne oraz rozkurczowe. Zrobiono badania, z których wynikało, że może mieć pasożyty lub niestrawność, wykluczono zapalenie trzustki, wątroby i problemy z pęcherzykiem żółciowym. Przy wypisie stwierdzono, że następnego dnia pies ma wrócić do placówki do szpitala, nie wyjęto mu wenflonu. Badania wydano niekompletne, USG przeprowadzone w innej klinice - przy mnie - wykazało zupełnie coś innego - między innymi poważne zmiany w pęcherzyku żółciowym. Nie zrobiono nic, by psu tak naprawdę pomóc. Wykorzystywanie zrozpaczonych ludzi i cierpiących zwierząt!