Piotr , opublikowano ponad 4 lata temu
Po oglądnięciu, choć to za dużo, zobaczeniu 5 minut filmu ze studniówki moje najśmielsze oczekiwania zostały przerośnięte. Zapowiedź filmu napisem żywcem wyciągniętym z roku 2010 (choć nie wiem czy wtedy nie było lepiej), użycie bardzo wymagającej w obsłudze, wysoce estetycznej czcionce comic sans. Ale cóż można wybaczyć brak umiejętności photoshop’a kamerzyście, za którego się płaci. Jakość obrazu rzędu, iż wykonałby to lepiej nie jeden telefon, a o audio lepiej nie wspominać. No i stabilizacja ekranu, chyba głos o niej zaginął. Podsumowując, tak drażniąca i tragiczna jakość jakiej doświadczyłem, odstraszyła do jakiegokolwiek przyjemnego oglądania. Dziękuję, pozdrawiam i życzę miłego dnia.