Varbir Asxus Tongaxdus , opublikowano ponad 10 lata temu
W kwietniu 2015 roku mój samochód był lakierowany u Pana W. Nałożono zbyt miękki lakier. Samochód miał być naprawiony po wypadku, jednak pracownicy zamiast wyciągać elementy to zaszpachlowali je. Teraz są one zardzewiałe. Po niekompletnej naprawie do wnętrza auta wlewa się woda: przez tylną szybę, przez drzwi oraz do bagażnika. Pan Janusz zgodził się naprawić samochód na gwarancji, jednak po ponownym lakierowaniu, na drugi dzień, kiedy zmyłem wosk na lakierze ujawniły się mikrozarysowania, a ponadto w słońcu widać ślady po papierze ściernym i załamania lakieru. Mimo interwencji policji właściciel zarzeka się że nie popełnił błędu. Straszy, że każe zapłacić za naprawę gwarancyjną. Nie poczuwa się też do pokrycia kosztów transportu samochodu na naprawę gwarancyjną. Przestrzegam przed nieuczciwym właścicielem, a inne osoby oszukane zapraszam do kontaktu, w celu sporządzenia pozwu zbiorowego.