So Norlus Osgus , opublikowano ponad 11 lata temu
Do warsztatu zajechałem z prozaicznym problemem gniazda zapalniczki. Zapalniczka działała poprawnie(żarnik do papierosów) ale nawigacja Mio nie chodziła u mnie wcale (w innym aucie bez problemu) a w nawigacji Vordon od razu przepaliła się ładowarka. Kupiłem zamiennik do Vordona,sprawdziłem u kolegi w seicento-nawigacja działa,pojechałem do P. Sprawą zajął się sam szef,podpiął swoją nawigację,strzelił w niej bezpiecznik a moja się sfajczyła,stwierdził odwrotne podpięcie plusa z minusem więc wymontował gniazdo przepiął kabelki przy okazji robiąc pouczający wywód o tym,że albo w aucie sie pali albo używa nawigacji a juz na pewno nie takiego chińskiego gówna jak Vordon tylko takiej jak ma on za 700zł itp. itd.Po przepięciu kabelków i wymianie bezpiecznika w jego ładowarce próba generalna i jego nawigacja działa,moja sfajczona już raczej nie (bezpiecznik cały).Żarnik do papierosów działa jak działał ale po tych zabiegach demontażu i montażu zapalniczka po nagrzaniu wyskakuje ale już nie można jej wyciągnąć bez obudowy-wychodzi wszystko razem,chyba,że zanurkuję ręką od spodu i przytrzymam od tyłu za kabelki. Czas "naprawy" 12min , koszt 20 zł i rada,żeby to sobie przykleić bo juz tak będzie wychodzić ,no i muszę nabyć kolejną ładowarkę do Vordona.... Poziom usługi pozostawiam do oceny czytających.