wszystko przez zdjęcie
Ania , opublikowano ponad 15 lata temu
Witam. Kilka lat temu robiłam zdjęcie do paszportu - i co zobaczyłam? Niby siebie - tak jak w lustrze. Jednak niewyretuszowana twarz odkryła brak - brak części dolnej wargi. Zdziwienie mnie napadło, bo usta były na miejscu. Przyczyną okazały się liczne nawroty wirusa opryszczki, który sukcesywnie usuwał kolor z fragmentów moich ust. Ale o tym dowiedziałam się w gabinecie u Pani E. Szkudlarskiej. Mimo dużej mojej podatności na działalność wirusa, Pani Ewa przekonała mnie do makijażu permanentnego ust. Skorygowała braki, odtworzyła fragmenty czerwieni na bliznach poopryszczkowych. Od trzech lat mam usteczka, hihihi i nie wyglądam jak zombi bez koloru.
Walka opryszczkowa nie skończy się pewnie nigdy, ale w P. Szkudlarska podpowiedziała mi sposoby ograniczania i zabezpieczania się przed nieładnymi i bolesnymi wykwitami. Za jakiś czas pewnie przyjdzie pora na następny makijaż usteczkowy. Ale na razie planuję kreski na powiekach. Bo jak niektórzy mówią - oczy są oknem duszy a ramy powinny być ładne. Polecam usługi gabinetu Capri - profesjonalizm, solidność i rzetelność , no i oczywiście czystość gabinetu i zabiegów. Korzystam z usług fachowca. Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do korzystania. Acha: jak zrobię sobie kreski, to napiszę jak wyszły. Ania