Opinie Fizia Bolesław. Lakiernictwo i Blacharstwo Pojazdowe

Opinie

, opublikowano ponad 6 lata temu

Niestety zamiast czytać opinie innych stwierdziłem, że stare auto, blisko, drobne poprawki może zrobi dobrze i tanio. W rozmowie oczywiście wszystko było OK. Niestety już czas realizacji i cena usługi mogła mi dać do myślenia. Totalnie spartaczona robota. Praktycznie wszystkie możliwe błędy lakiernicze. Facet śmieje się w twarz i odmawia reklamacji.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 6 lata temu

Jednym słowem beznadzieja! To nie lakiernik tylko "rzeźnik" (nie obrażając fachowców rzeźnictwa). W początkowej rozmowie obieca wszystko. W realizacji czas wielokrotnie dłuższy cena dwa razy większa niż się umawialiśmy. Wykonanie roboty to już prawdziwa tragedia. Po stwierdzeniu, że malowana powierzchnia wystawiona na słońce "bąbluje" umawialiśmy się na poprawki. W międzyczasie COVID i totalny Lock-Out. Po czym facet śmieje się w oczy i odmawia reklamacji. Farba odłazi z auta płatami.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 9 lata temu

Szanowni Państwo, nie chcę się tutaj żalić i rozpisywać, jak równiez powtarzać po pokrzywdzonych przedmówcach, ale jest faktem że jestem po wizycie w zakładzie pana f. Nie dajcie się nabrać na jedyne 2 pochlebne komentarze nawyraźniej znajomych pana blacharza, którym może po znajomości robi w miarę dobrze auta (o ile nie są to fikcyjne wpisy). Omijajcie go szerokim łukiem. Miał mi zrobić jasno ustalone prace blacharskie w samochodzie. Nie zrobił praktycznie nic z tego co było umówione a to co w ogóle zrobił - totalna fuszerka i partactwo. Wyparł się później wszystkiego co wspólnie ustaliliśmy i śmiał mi się jeszcze arogancko w twarz przy odbiorze auta, za które skasował mnie za całość. Moim jedynym błędem jest to, że mu zaufałem. Kosztowało mnie to kupę nerwów i straciłem dużo pieniędzy. Ten człowiek jest fałszywy i wyrachowany a ludzi ma za głupców i frajerów. Przestrzegam więc, żeby przynajmniej Państwa nie oszukał. P.S. moje auto po "malowaniu" o ile można to tak nazwać u tego Pana wygląda podobnie jak to na zamieszczonych tutaj zdjęciach innego również poszkodowanego klienta, więc daruję już sobie swoje. O jakiej więc komorze panowie znajomi blacharza mówicie? Potwierdzam wpis jednego z przedmówców, że reklamacje oczywiście nie uwzględniane. Pan f. nie ma wtedy ochoty ani odbierać telefonu ani rozmawiać, gdy przyjedzie się do zakładu i pokazuje min. dziury i skazy do samego podkładu na całej powierzchni samochodu. Dobrze że sa takie stronki jak ta. Może kiedyś dotrze to do niego i da mu do myślenia że nie można bezkarnie tak ludzi traktować. Pozdrawiam
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 10 lata temu

Czytając te różne opinie o panu B. nie mogę przejść obok nich obojętnie. Znam pana Bolka od bardzo dawna i wykonywał i wykonuje mi nadal różne prace związane z tematem blacharsko - lakierniczym. O panu Bolku mogę powiedzieć i opowiadać tylko i wyłącznie w samych superlatywach. Te prace które mi wykonywał pan Bolek były zawsze wykonane w umówionym terminie rzetelnie, i starannie bez najmniejszych zastrzeżeń. Zawsze służy dobrą radą i pomocą. Ja bardzo sobie to cenię że mogę z kimś takim jak pan Bolek napić się wspólnie kawy i porozmawiać na rzeczowe i przyziemne tematy. Dlatego pana Bolka lubię i szanuję. Jedno co nas łączy to rzetelność i uczciwość. Serdeczności i pozdrowienia dla wszystkich a szczególnie dla pana Bolka - czarne AUDI A4 - SWD
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 10 lata temu

Ja odebrałem wczoraj mój samochód w którym był malowany cały bok i jestem bardzo zadowolony widać że samochód był malowany w komorze. Polecam!
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 10 lata temu

Jestem kolejną poszkodowaną przez tego oszusta z tego co czytam. Umówiłam się osobiście z panem F. na lakierowanie mojego samochodu. Oczywiście dowiedziałam się, że będzie robił tak jak dla własnej córki...jeśli tak to szkoda mi jej i siebie również. Samochód oprócz wielu skaz, plam, dziur do podkładu oraz zabrudzeń zastygniętych w lakierze jest również tak położony, że najmniejsze uderzenie powierzchni powoduje zdarcie aż do podkładu! można się jedynie domyślać jak ten partacz i naciągacz to robił, bo wiele wskazuje ze lakier jest rozcieńczony a malowane było na podwórku lub w garażu gdzie wszyscy chodzą i się kurzy. oprócz tego samochód w ogóle nie był wypolerowanym po lakierowaniu w dniu odbioru (więc cały matowy i w plamach), za to sprytnie wystawiony na dwór gdzie padało i nie było widać tej fuszerki od razu. Kłamca, naciągacz, partacz i złodziej i nic poza tym!!! reklamacji jak w poprzednich wpisach widziałam, potwierdzam ze nie uznaje, bo wypiera że coś jest źle i rozmawia z człowiekiem jak z idiotą. Nie ma szacunku za grosz i jest bardzo arogancki chociaż na początku miło i pięknie. Omijajcie tego oszusta dla własnego dobra i zdrowia. Potwierdzam również, że oprócz fuszerki żąda pieniędzy za coś, czego w ogóle nie zrobił i w żywe oczy kłamie. Bezczelny typ jakich mało!!!
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 10 lata temu

Uważajcie na tego oszusta! Chciałem zakonserwować podwozie w swoim samochodzie. Wszystko ładnie pięknie na początku i rozmowa, że będzie robił tak dokładnie jakby dla siebie robił. Przy odbiorze dużo gadania na wszystkie możliwe inne tematy tak jakby chciał zagadać klienta odciągając jego uwagę od konkretów jak np. rzekomy brak kanału, na którym możnaby sprawdzić wynik jego pracy. Za to już chciał się umówić na grudzień na "poprawki". Pan F. szybko zbywa klienta. Potem jechałem wymienić opony na letnie i dopiero u wulkanizatora zobaczyłem jakim naciągaczem jest ten człowiek. Konserwacja jedynie przy nadkolach, gdzie widać to gołym okiem, ale reszta podwozia szkoda słów! zrobione miejscami tak jakby mu środka konserwującego zabrakło i byle jak a skasował jak za mercedesa oczywiście. Moja strata niestety, bo jak sie do niego pojedzie z reklamacją to cham taki i rozmawiać w ogóle nie chce. Nie dziwią mnie wczesniejsze opinie, jakie wyczytałem na internecie na temat tego człowieka.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 10 lata temu

Naciągacz i partacz. Omijajcie tego człowieka.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 10 lata temu

Przy odbiorze auta okazało się ze jest wadliwie polakierowane a miejscami wychodziła jeszcze rdza. Jakby tego było mało lakier w ogóle nie był polerowany i czymkolwiek zabezpieczony, wiec rysy robiły się nawet od paznokcia. Inny blacharz musiał te fuszerke po nim poprawiać w miarę możliwości, bo Pan Fizia uważał ze jest zrobione cacy. Widzę ze inni też w końcu zaczęli pisać o tym naciągaczu. Nie dajcie się nabić w butelkę!
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 10 lata temu

Za zrobienie blacharki (miejscami korozja) i pomalowanie całego małego samochodu skasował 4500 PLN. Przy odbiorze okazało się, że nie zrobił większości blacharki (tylko ją zamalował) twierdząc, że nie było to ustalane! oraz "pomalował" tak, ze dziury od zabrudzeń mam na lakierze na całej powierzchni auta. W żywe oczy kłamie i wypiera się oczywistego. Na początku słodzio miodzio jak chce klienta złapać a jak oddaje auto to arogancki i chamski. Do teraz inni muszą po nim poprawiać, bo on nie przyjmuje do wiadomości, że coś źle zrobił albo wcale a ja nie mogę już na tego człowieka patrzeć. Uważajcie na tego cwaniaka. Polecam zdjęcie mojego świeżo "lakierowanego" samochodu wkrótce po odbiorze. Niech wszyscy zobaczą jak ten "fachowiec" pracuje.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 10 lata temu

Umówiliśmy się na zrobienie calej blachy, konserwację i malowanie całości i za tyle policzył sobie swoją fuszerkę bo inaczej się tego nazwać nie da. Jak się okazało blacharki nie zrobił, ale jedynie ją "pomalowal" wiec jak była miejscami wgnieciona tak dalej jest. Malowanie to kolejny bubel. Na lakierze pojawiły się dziurki aż do podkładu na całym samochodzie. W dniu odbioru auta elementy krzywo poskladane, odstający reflektor i nie domykajace się drzwi, co nikomu specjalnie nie przeszkadzało i dowiedziałem się ze "to tak fabrycznie juz było"!. Omijajcie tego go szerokim łukiem!
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 10 lata temu

Przestrzegam przed tym naciągaczem i krętaczem! Zdecydowałam się na niego, gdyż podjął się zrobienia blacharki w moim samochodzie w terminie krótszym niż 2 miesiące. Nie chciał podpisać żadnej umowy bo stwierdził, że można się ?uczciwie dogadać? i tak w wyniku tego ustaliliśmy zakres prac oraz kwotę (niemałą oczywiście), której obiecał mi nie zmieniać bez względu na ilość pracy. Okazało się, że oczywiście musiałam dopłacić podczas gdy nie zrobił 1/3 rzeczy, za które policzył sobie wynagrodzenie, twierdząc, że nigdy się na takie prace nie umawialiśmy! Jawnie powiedział, że ?kasuje ludzi na podstawie tego, jakim autem do niego przyjadą?. Gdy mija ustalony termin odbioru auta przestaje odbierać telefon lub rozmawia bardzo lekceważąco i jak z idiotą. Przy odbiorze widać od razu gołym okiem fuszerkę i partactwo. Nierówno poskładane elementy, dziury na łączeniach zderzaków z nadkolem, niedomykające się drzwi, odstające reflektory. Gdy zaczyna się wyliczać buble, których nie sposób nie zauważyć, to notorycznie zmienia temat albo ucieka do biura. W żywe oczy kłamie, że coś zrobił (jak np. dodatkowo pranie tapicerki) gdzie gołym okiem widać ze jest tak samo zabrudzona jak była i każe sobie za to płacić!. Odmówiłam zapłaty za karchera oczywiście, bo to jakaś kpina była i zażądałam poprawy tej fuszerki. Gdy w końcu przyznał, że błędy są to powiedział, że usunie je na wizycie kontrolnej, na której powinnam się zjawić pod koniec roku. Ten pan klientów traktuje jak naiwnych frajerów, których myśli, że może zagadać swoimi licznymi opowieściami głównie o tym jakim jest super dobrym i uczciwym specjalistą. Koniec końców poprawił na szybko fuszerkę. Mój błąd, że zgodziłam się zostawić u niego auto bez umowy, ale przestrzegam innych przed tym ?specjalistą?.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

Czy Znasz Fizia Bolesław. Lakiernictwo i Blacharstwo Pojazdowe? Napisz opinię!

Podziel się swoim doświadczeniem z innymi