Opinie Klinika Weterynaryjna dr. Grzegorza Wąsiatycza

Opinie

, opublikowano ponad 2 lata temu

Jedno wielkie naciągactwo. Jest kilku bardzo dobrych specjalistów, ale większość, to młode niedoświadczone dzieciaki, bez wiedzy żadnej. Leczyłam kota 3 miesiące bez powodzenia. W tym po 1,5 miesiąca uciekłam od nich. Ale przez źle pobrany wymaz, dostałam wynik fałszywie negatywny. Przez co nie można było ustalić właściwej diagnozy. Koszty jakie poszły to jakaż masakra, liczą za każdy wacik, przetarcie stołu, wszystko. A nagorzej jak zabierają zwierzaka "na szpital"! Mój kot po ostatniej wizycie dobę nie mógł się uspokoić, był skrajnie przerażony. Nie wiem co mu zrobili. Jeszcze jeden mały przykład "olewactwa". W poniedziałek trafiam z kotem z wysoką gorączką, płacę ze 450 zł, dostaję leki, w środę jadę tylko po kolejny zastrzyk z czegoś na odporność. Nie dostaję zastrzyku, bo kot ma znów bardzo wysoką gorączkę. Ale "przejęci strasznie" wpisują mnie na pilną wizytę do weta. I co ten weterynarz robi?? daje te same leki, co w poniedziałek, pomimo, ze widać że nie działają. I jest wręcz gorzej! I co??? 500 zł za wizytę!!!!! w ten sposób prawie 1000 zł w 2 dni. Gdzie kot wyszedł w gorszym stanie niż wszedł. Dramat po prostu. Nie dowierzałam w te wszystkie negatywne komentarze, ale w końcu się boleśnie przekonałam, że do nich można jechać, jak absolutnie nie ma innego wyboru.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

Najgorsza obsługa, ludzie bez empatii nie powinni pracować w takim miejscu. Uważajcie na swoje zwierzaki.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

szkoda że wcześniej nie przeczytałam opinii może mój 2 miesięczny kotek by żył. Przestał jeść i był osowiały ( tylko 6 godzin) Po wizycie wróciłam ze zwłokami do domu. Ponoć w klinice zaczął jeść. Podano mu kroplówkę i zostawiono wenflon w łapce do następnej wizyty. Do domu już nie dojechał żywy. Dzisiaj robię sobie wyrzuty, że nie poczekałam do poniedziałku i wizyty u mojego weterynarza. Zabierają zwierzątka do szpitala, gdzie właściciel nie ma wstępu. Nawet nie wiadomo kto się tam nimi zajmuje, może praktykanci bez doświadczenie nie wiem. Bzdury napisał ktoś wyżej kto twierdził że ludzie narzekają ze względu na koszty. Dla kochanego pupila wydatki nie mają znaczenia.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

Najgorsza obsługa z jaką się spotkałam kiedykolwiek. Uważajcie na swoje zwierzęta.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

Okropne bezduszne miejsce. Słaba opieka, ceny kosmos. Ciągłe drogie wizyty, brak diagnozy, w końcu błędna diagnoza. I wisienka na torcie Pani w recepcji odmówiła sprzedaży jednej tabletki leku na serce (pies zwymiotował), mimo zaleceń lekarza i hospitalizacji w tym miejscu, ponieważ potrzebna jest recepta plus oczywiście wizyta kolejna. W innej klinice bez najmniejszego problemu dostałam leki. Zatracili się w materializmie zwierzęta nie maja dla nich najmniejszego znaczenia. Koszmarne miejsce, źli ludzie
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

Ludzie narzekają bo muszą zaplacic.. Sami nie wiedzą ile kosztowalaby zwykla wizyta u "ludzkiego" lekarza gdyby cos sie dzialo, nie wspominajac o np. Operacji. Tutaj jest drogo ale coś za tym idzie. To na pewno jedna z najlepszych klinik w Polsce, a niestety musialam ich kilka zaliczyć ze swoim pupilem bo duzo sie orsemieszczany. Zaangazowanie personelu jest na najwyzszym poziomie. Specjaliści z każdej dziedziny. Ceny wysokie ale cos za cos. Ja bardzo polecam, szcegolnie jak. dzieje się xos poważniejszego n8z szczepienie
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

Pieniądze? Błagam. Za życie i zdrowie swoich zwierząt jestem w stanie zapłacić całym majątkiem. To miejsce to żart. Nastawieni jedynie na pieniądze, naciągają na niepotrzebne badania, kolejne wizyty, mimo że nie wiedzą co robią. Miałam nieprzyjemność być tam kilka razy ze swoimi szczurami, zawsze i wyłącznie wtedy gdy nie było innego weta czynnego. Szczur z rozprutym brzuchem, jelita na wierzchu a pan doktor proponuje zostawić ranę bez szycia. Szczur z zapaleniem ucha - proponują eutanazję. Dzisiaj godzinę siedziałam na tlenoterapii, po czym ogarnęłam że coś jest nie tak - nie włączyli nawet maszyny. Oczywiście początkowo próbowano mnie obciążyć kosztem tej "tlenoterapii". Zalecenia? Proszę przyjść koniecznie jutro! Techniczka, która nie umie wykonać zastrzyku, obciążanie za każdą pierdołę jak starcie siuśków że stolu do badania. Niekompetencja i kpina ze zwierząt i ich właścicieli.


, opublikowano ponad 5 lata temu

Też uwazam ze tę przychodnie trzeba unikać z daleka mam wielokrotne przykre doświadczenia w tej przychodni.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

Drodzy właściciele zwierząt! uważajcie na ta klinike. Jesli chcecie uśmiercic swojego psa to jest to najlepsze miejsce do tego!!!!
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

Czy Znasz Klinika Weterynaryjna dr. Grzegorza Wąsiatycza? Napisz opinię!

Podziel się swoim doświadczeniem z innymi