Opinie Prywatne Salezjańskie Liceum Ogólnokształcące im. św. Dominika Savio
Opinie
Caxtux Perva Musgaxven , opublikowano ponad 11 lata temu
x. , opublikowano ponad 11 lata temu
tegoroczna maturzystka , opublikowano ponad 11 lata temu
uczennica , opublikowano ponad 13 lata temu
była uczennica , opublikowano ponad 12 lata temu
uczeń , opublikowano ponad 14 lata temu
uczennica SLO , opublikowano ponad 14 lata temu
Mam wiele zastrzerzeń co do tej szkoły, dyrekcji i nauczycieli, ale jeżeli chodzi o Pana Profesora Lesława to nie można na niego narzekać! Moim zdaniem jest to jeden z niewielu dobrych nauczycieli w tej szkole, który jest w stanie przygotować ucznia do matury. A to że "humanistom" tudzież innym którym wydawało się, że sa matematykami zanim do niego nie trafili, nie chce sie uczyc to nie jego wina. I to właśnie tylko tacy ludzie na niego narzekają, bo jest to jedyna osoba która wymaga i uczy. Bardzo dobrze że sie nie lituje tylko egzekwuje i tak macie farta że Was potem na poprawkach przepuszcza, bo moim zdaniem nie powinien, bo tacy ludzie zaniżają poziom szkoły.
rozczarowany , opublikowano ponad 14 lata temu
nieelitarni , opublikowano ponad 14 lata temu
Trochę przesadzasz... 80 % osób kończy naukę od 1 klasy do 3. Jest w miarę równa -rotacja część uczniów odchodzi a część przychodzi. Przynajmniej tak było na przełomie `06-`09 roku. 2006 roku jedni z lepszych nauczycieli odeszli. Mówie tutaj o chemii, fizyce i matmie. Lesław dopiero gdy byłam w maturalnej został zatrudniony, ale akurat całkiem dobrze przygotował mat-fiz do matury, ale większość klasy humanistyczniej miała problem ze zdaniem matmy, ale to wynikało raczej z małej znajomość elitarnych zasad w matematyce niż umiejętności pedagogicznych Lesława. Twoja opinia wynika z tego, że byłeś/byłaś nieukiem? A może wywalili Cię ze szkoły? Żal:P
Uczennica , opublikowano ponad 14 lata temu
Dyrektor chyba sam pisał tę opinie. Dokładnie to samo mówił na rozpoczęciu roku szkolnego. Nie wiem co w tej szkole jest elitarnego, obowiązkowe msze w piątki środku dnia (na których można wrzucić ofiarę, ba, trzeba, bo jak to, dla ciebie to tylko złotówka a komuś się to na pewno przyda, raz przecież możesz nie iść do sklepiku) apele przed lekcjami oczywiście z modlitwą. Mimo wszystko najlepsze są codzienne msze podczas wycieczek szkolnych, nawet podczas "obozów naukowych" w wakacje. Rozumiem że szkoła katolicka ale bez przesady... Muszę jednak przyznać, że szkoła jest dobrze wyposażona (tablice ineraktywne oraz telewizory oraz głośniki na korytarzu) co jest jej zaletą, jedną z nielicznych. Na pewno na uwagę i podziw zasługuję Pan Darek, jest on najprzyjemniejszą i najmilszą osobą w tej szkole, aż dziw że nikt o Nim nie wspomniał. Pozdrawiam
Jako obecna uczennica "Salezu" również odnoszę wrażenie, że powyższa wypowiedź została sztucznie spreparowana przez Dyrekcję albo na jej polecenie. Brzmi identycznie jak to, co słyszę codziennie od kilku lat z ust dyrektora. Jedyne, z czym mogę się zgodzić, to doskonałe wyposażenie i języki - reszta jest absurdem. Salez ma duży potencjał, niestety niewykorzystany. Większość moich znajomych, którzy zmienili szkołę, nie zostało ani wydalonych, ani nie miało problemów w nauce, ale nie wytrzymało atmosfery.
on , opublikowano ponad 15 lata temu
kowlaskaannaaaaa , opublikowano ponad 15 lata temu
Podziel się swoim doświadczeniem z innymi
Hipokrytą jest co najwyżej omawiany nauczyciel, jak również dyrekcja. Prawda jest taka, że "zdawalność" matury polega na tym, że ludzie przez 3 lata płacą za szkołę, a potem nie są dopuszczani do matury, mimo że potem okazuje się, że zdają ją gdzie indziej świetnie. Z tego powodu szkole "ucieka" 70% trzecioklasistów, bo kto nie chce być oszukany zabiera papiery i zmienia szkołę. Jeśli coś już tu jakiś tam poziom reprezentuje, to może polski, względnie języki, ale na pewno nie matematyka.