Opinie Prywatne Salezjańskie Liceum Ogólnokształcące im. św. Dominika Savio

Opinie

, opublikowano ponad 11 lata temu

Spędziłam w tej szkole trzy lata z ludźmi, którzy umięli się chwalić tylko tym że mają kasę, zero dystansu, poczucia humoru, taki najprawdziwszy burakistan ''jak nie zaliczyłeś laski w weeken na imprezie to nie jesteś ZIOOOOM." Yaaay. Balangowicze^2 to jest to. Przed salezem nie spotkałam nigdy aż tak zepsutych ludzi myślałam, że to może dlatego, że wcześniej zawsze byłam w elitarnych klasach z ludźmi któży na prawdę osiagli wysokie wyniki nie tylko na lekcjach ale i w kunkursach i na zajeciach pozaszkolnych, ale teraz po roku gdzie poznałam fajne osoby na swoim kierunku, w wolontariacie greenpeace i wakacyjnej pracy dochodzę do wniosku, że ludzie z tak zgniłymi zasadami a właściwie ich brakiem to tylko w salezie. Po trzech latach przypomniałam sobie, że przecież żaden normalny człowiek nie toleruje takich żeczy jak rozpowiadanie imformacji z prędkością światła, ploty to wiocha a tam na odwrót jak nie wiesz o tym że kolega idzie na studniówkę z modelką to jesteś frajerem, a kiedy nie zachwycasz się tym jak opowiada na lekcji chemii o tym że owa modelka pozwala ma na różne rzeczy w nocy to tym bardziej nie zasługujesz na czyjkolwiek szacunek. Nie wiem czemu mam wrażenie, że mega dużo straciłam przez tę szkołę, ale pocieszam się tym, że studiami przełużę sobie młodość. Mam świetną grupę, od znajomych też co chwilę słyszę że na wykłądach bawią się jak w lo. Smutno mi jednak z tego podowu, że kiedy moi rówieśnicy w innych szkołach poprwiali sobie ocenę z geografii wygłaszając z jajem prezentację pt. ,,Migracje ludności polskiej na podstawie wiersza Marii Konopnickiej pt. ,,Co słonko widziało.'' ja siedziałam na lekcjach z osobami chwalącymi się, że mają vansały z edycji limitowanej, OMFG normalnie nikt im nigdy nie podskoczy. A kiedy przyszło porawić oceny na tyle by być dopuszczonym do matury zaczęło się wyzywanie nauczycieli, zarzucanie im fałszowawania wyników, były osoby które uwaząły, że jedynki czy dwójki dostawały za nazwisko. Na szczęście to już za mną, mam nadzieję, że już nigdy nie będę musiała współpracować z tak toksyczną grupą jak moja była klasa.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

Prawda

, opublikowano ponad 11 lata temu

Nie piszcie prawdziwych komentarzy, bo ks. Dyrektor do Was dotrze oraz rozgłosi to, że się wypowiadacie - na ambonie w czasie cotygodniowej, piątkowej Mszy Św. Nie żartuję. Pozdrawiam.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

nie polecam

, opublikowano ponad 11 lata temu

Jeżeli chcecie się przez trzy lata pobujać to zapraszam, ale jeżeli ktoś poważnie myśli o przyszłości nie ma tu czego szukać. Jestem już przyjęta na farmę ale to tylko dzięki masie pieniędzy wydawanej na korepetycje. Nauczyciele nie interesują się uczniami, nie wymagają, dostosowują poziom do najsłabszych zamiast wyciągnąć go w górę aby ci lepsi mogli coś osiągnąć. Zmarnowałam w tym miejscu 3 lata i masę pieniędzy. Jedynym plusem są języki, 6 h angielskiego pozwala zdać maturę na zadowalającym poziomie.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

liceum

, opublikowano ponad 13 lata temu

uczęszczam obecnie do tej szkoły i jestem z niej bardzo zadowolona, ludzie są mili, wiadomo mają wady, nikt nie jest idealny, nauczyciele wymagają i dobrze uczą, troszczą się o uczniów, a jeżeli ktoś sobie z czymś nie radzi chętnie pomogą, gdy np. nie byłeś w szkole 7 czy 14 dni i masz wiele zaległości spr. możesz napisać nie po 14 dniach od przyjścia, a nawet po 20, tutaj jest świadectwo ich zrozumienia i cecha, iż są wyrozumiali
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

Szkoła

, opublikowano ponad 12 lata temu

Pan Lesław jest wymagający, ale świetnie przygotował moją część klasy mat-fiz do matury, Ja niestety nie miałam szczęścia odnośnie nauczycieli od fizyki i chemii.. Te nieszczęsne kobiety uczyły mnie od 2 klasy.. To była porażka, ale z tego co wiem już one tam nie pracują. Języki obce są na wysokim poziomie. Zdawałam bardzo dobrze mature z niemieckiego przygotowując się praktycznie od poziomu A1. Możliwość wyjazdu na wiele atrakcyjnych wymian szkolnych też jest atutem tej szkoły. Kameralne klasy pozwalają zacieśniać więzy miedzy uczniami. Poznałam tam fajnych ludzi i moją przyjaciółkę. Odwiedzam szkołę w trakcie Wigilii szkolnej. Nie żałuję, że chodziłam do salezu. Pozdrawiam;)
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

spokojna,dużo dająca szkoła

, opublikowano ponad 14 lata temu

Czytając te opinie negatywne myślę że piszą je jacyś niespełnieni hipokryci.Opisany niżej przedmiot matematyki jest prowadzony na poziomie takim , że niejedna szkoła by mogła pozazdrościć nauczyciela , jeżeli ktoś się nie chce uczyć to salezjańscy nauczyciele którzy są bardzo bardzo wyrozumiali nie zrobią nic za ucznia . Te oszczerstwa są pisane przez byłych niespełnionych rodziców wraz z uczniami którzy przyszli bo się nigdzie nie dostali a poziom nauki był za wysoki dla nich . Pozdrawiam .
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

Hipokrytą jest co najwyżej omawiany nauczyciel, jak również dyrekcja. Prawda jest taka, że "zdawalność" matury polega na tym, że ludzie przez 3 lata płacą za szkołę, a potem nie są dopuszczani do matury, mimo że potem okazuje się, że zdają ją gdzie indziej świetnie. Z tego powodu szkole "ucieka" 70% trzecioklasistów, bo kto nie chce być oszukany zabiera papiery i zmienia szkołę. Jeśli coś już tu jakiś tam poziom reprezentuje, to może polski, względnie języki, ale na pewno nie matematyka.


Bardzo dobra szkoła

, opublikowano ponad 14 lata temu

Widzę, że negatywne opinie, które się tu znalazły napisały osoby, które z jakiejś przyczyny chcą zaszkodzić tej szkole. Znam szkołę od wielu lat, chodzili tam moi znajomi, rodzeństwo i ja sama. To naprawdę bardzo dobra szkoła. Ksiądz Dyrektor może święty nie jest, ale jest bardzo oddany szkole i uczniom-co widać choćby na każdej przerwie, gdy zamiast przesiadywać w swoim biurze, rozmawia z nami. Nauczyciele w większości są też bardzo oddani uczniom, pomocni i wyrozumiali, ale także wymagający i świetnie tłumaczą. Fakt, w ostatnim roku były zgrzyty, częste zmiany nauczycieli, ale to głownie przez to, że aż 4 nauczycielki były na urlopie macierzyńskim. Moim zdaniem, to że szkoła zmieniała kilka razy nauczyciela, z którego uczniowie nie byli zadowoleni, tylko dobrze świadczy o niej. Dbali o to, aby podczas nieobecności nauczycielki było dobre zastępstwo, a że nie mieli szczęścia do nauczycieli...co zrobić. W ogóle strasznie naciągane są te negatywne wypowiedzi. Ja widzę to zupełnie inaczej. To bardzo dobra szkoła, mająca ofertę, jakiej nie ma żadna inna, gdzie to uczeń jest ważny, a nie tylko jego oceny (choć to też). Z czystym sumieniem polecam. Aha i nie czytajcie bzdurnych wpisów - przyjdźcie i zapytajcie kogokolwiek z nas- uczniów salezjańskich czy warto tu się uczyć.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

Szkoda tylko, że nie zmieniono nauczyciela, na którego były skargi przez ponad rok od wszystkich uczniów i rodziców, dlatego, że zamiast uczyć zajmował się na lekcji swoimi sprawami. Święty Lesław O., czy jak?

Mam wiele zastrzerzeń co do tej szkoły, dyrekcji i nauczycieli, ale jeżeli chodzi o Pana Profesora Lesława to nie można na niego narzekać! Moim zdaniem jest to jeden z niewielu dobrych nauczycieli w tej szkole, który jest w stanie przygotować ucznia do matury. A to że "humanistom" tudzież innym którym wydawało się, że sa matematykami zanim do niego nie trafili, nie chce sie uczyc to nie jego wina. I to właśnie tylko tacy ludzie na niego narzekają, bo jest to jedyna osoba która wymaga i uczy. Bardzo dobrze że sie nie lituje tylko egzekwuje i tak macie farta że Was potem na poprawkach przepuszcza, bo moim zdaniem nie powinien, bo tacy ludzie zaniżają poziom szkoły.

Przepuszcza, bo by mu klasa nie została, skoro całą oblał. A skoro cała klasa miała niedostateczne na koniec roku, tak to świadczy o nauczycielu? Z czego 4/3 uczniów miało dodatkowe korepetycje?

@Żenada ty chyba jesteś z humana, gdybyście się rzeczywiście pouczyli to Lesław też zmieniłby nastawienie ;pp


naruszenia prawa nie tylko ucznia, ale też karnego

, opublikowano ponad 14 lata temu

Prawa ucznia w tej szkole to mit. Permanentna inwigilacja, stalking i naruszanie prywatności uczniów po lekcjach jest tu normą. Wiem, że to brzmi nieprawdopodobnie, ale jako uczeń doświadczyłem na własnej skórze. Ja sam, jak również wielu moich kolegów i koleżanek. Wicedyrektor potrafi posunąć się do tego, że śledzi uczniów po lekcjach- co robią, gdzie chodzą, z kim się spotykają, a potem wałkowanie tego na godzinie wychowczej w obecności klasy albo u dyrektora. Nie, żeby ktoś coś złego robił - wystarczy papieros po szkole albo wyjście do klubu czy pubu - nie ma znaczenia, że jesteśmy pełnoletni. A na to jest już odpowiedni paragraf kodeksu karnego. To jakiś chory człowiek, prawdopodobnie z poważnymi problemami psychicznymi. Kiedy rodzice zgłaszali problem "wyżej", sprawę wyciszano, albo pod byle pozorem usuwano takich odważnych ze szkoły - złamanie regulaminu szkoły - wejście do pubu lub klubu po lekcjach lub w weekend. Ktoś nie był uczniem tej szkoły prawdopodobnie nie uwierzy, ale przy zapisywaniu się radzę zapoznać się ze statutem - oni się później na niego powołują, że skoro rodzice podpisali umowę, to także statut, a on jest chyba tylko po to, żeby mogli Was prześladować. To właśnie z powodu tej nieznośnej atmosfery większość uczniów zabiera papiery i nie kończy tej szkoły. Maturzyści to zaledwie jakieś 20-30% ludzi którzy zaczynali naukę, reszt nie wytrzymuje takiego traktowania przez dyrekcję. Powołane statystyki to niestety prawda...
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

To chyba Bolec takie komentarze pisze ;P


pseudo-elitarność

, opublikowano ponad 14 lata temu

Autorem tej "elitarnej" opinii jest chyba sam ksiądz dyrektor. Co z tego, że takie opcje, skoro nikt z nich nie ma czasu korzystać, a po 3 miesiącach trzeba likwidować kółka, bo nikt nie chodzi? Tymczasem jeśli pojawia się problem z którymś z nauczycieli, a pojawiają się poważne problemy, to zawsze zdaniem dyrekcji jest to wina uczniów, a może warto byłoby spojrzeć szerzej? Nikt nie szanuje rodzica jako klienta, który utrzymuje szkołę na rynku. Przedmiotowe traktowanie, kiepski poziom nauki niektórych przedmiotów maturalnych i zero reakcji dyrekcji na interwencje rodziców. Poziom motywacji niektórych nauczycieli pozostawia wiele do życzenie, więc jak do do pracy mają mieć chęć uczniowie? Nie polecam.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

wątpliwa elitarność

, opublikowano ponad 14 lata temu

chyba sama dyrekcja pisała tę "elitarną" opinię. W rzeczywistości mają uczniów "gdzieś", a statystyki mówią za siebie - w pierwszych klasach zaczyna naukę około 50 osób, kończy około 30 i to nie przez nieuctwo, a przez atmosferę w szkole. Ludzie albo sami rezygnują ze względu na warunki, albo są bezpardonowo wyrzucani za byle co w trakcie roku szkolnego, a to oznacza rok w plecy, bo gdzie się zaczepić do sensownej szkoły w ciągu trwania semestru? Matematyka na fatalnym poziomie, dyrektor nie jest w stanie opanować sytuacji... Ciągłe zmiany kadrowe, balansowanie między nauczycielami emerytami albo młodzieżą zaraz po studiach. A tam, gdzie jest problem i trzeba zmienić nauczyciela nie robi się nic mimo licznych próśb rodziców.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

Trochę przesadzasz... 80 % osób kończy naukę od 1 klasy do 3. Jest w miarę równa -rotacja część uczniów odchodzi a część przychodzi. Przynajmniej tak było na przełomie `06-`09 roku. 2006 roku jedni z lepszych nauczycieli odeszli. Mówie tutaj o chemii, fizyce i matmie. Lesław dopiero gdy byłam w maturalnej został zatrudniony, ale akurat całkiem dobrze przygotował mat-fiz do matury, ale większość klasy humanistyczniej miała problem ze zdaniem matmy, ale to wynikało raczej z małej znajomość elitarnych zasad w matematyce niż umiejętności pedagogicznych Lesława. Twoja opinia wynika z tego, że byłeś/byłaś nieukiem? A może wywalili Cię ze szkoły? Żal:P


Elitarność nie tylko z nazwy

, opublikowano ponad 14 lata temu

Nie wiem jak dawno osoby które napisały swoje opinie chodziły do tej szkoły, ja jestem teraz w I klasie. Osobiście bardzo polecam tą szkołę! Nigdy nie spotkałam się z bardziej domową atmosferą, profesorowie każdemu uczniowi z osobna poświęcają tyle uwagi, ile on potrzebuje. Tyle że czasami też z tego powodu należy zostać po lekcjach, a że wielu osobom się nie chce, więc narzekają że szkoła nic dla nich nie robi. Ksiądz Dyrektor, zwany Jerrym ;) Jest najmilszym księdzem na świecie. Zawsze uśmiechnięty, rozmawia z nami na przerwach, żartuje, interesuje się naszymi poglądami i życiem po szkole, co również nie wszystkim odpowiada, gdyż nie przywykli do tego. A to jest specyfika salezjanów i tego jak kształtują młodzież, przede wszystkim wychowują. Nigdy nie spotkałam się ze szkołą, gdzie dyrektora interesuje moja opinia, i nawet jak jest niezgodna z jego zdaniem, nie jest to jakoś krytykowane. Profesorowie to w większości ludzie którzy wiedzą w jakiej szkole pracują, i robią to dobrze. Przede wszystkim kadra nauczycielska stoi na wysokim poziomie, w mało której szkole mamy tylu profesorów z doktoratem, a prawie wszyscy oprócz nauki w naszej szkole wykładają jeszcze na uniwersytetach. Na poziom nie narzekam, jest wysoki. Sam system punktowy, w jakim jesteśmy oceniani od nas tego wymaga. Ale to zaowocuje potem dobrą maturą. Możliwości rozwojowe szkoły też są duże. Można uczyć się aż 8 języków odliczając niemiecki i angielski. Istnieje kółko teatralne, filmowe, medialne, twórczości, plastyczne, redakcja gazetki szkolnej, realizacja szkolnej telewizji, radiowęzła szkolnego bądź udział w audycjach Trudne Sprawy, co dwa tygodnie w Radiu Rodzina. Nie zapominajmy też o wolontariacie. Oprócz pracy w rodzinnym domu dziecka i pogotowiem opiekuńczym jest również możliwość wyjazdu na wolontariat misyjny w wakacje. W tym roku wybierają się do Ghany i żałuję, że stan zdrowia mi na to nie pozwala, ale za rok wybieram się z księdzem na Syberię. Można jeszcze wspomnieć o wymianach międzyszkolnych, bo i tych jest bardzo dużo. Wymiany są prowadzone z aż 11 szkołami za granicą. Oczywiście, jak to szkoła katolicka, codziennie o 7:45 odbywa się apel z modlitwą i słówkiem nauczyciela, a w piątki o 10:30 mamy szkolna msze świętą. Nowoczesne wyposażenie szkoły (w każdej klasie interwrite, telewizory na korytarzach do użytku na przerwach, tj. puszczanie teledysków, filmów szkolnych, bardzo dobre pomoce naukowe), bardzo rodzinna atmosfera przez małą liczbę uczniów, program wychowawczy św. Jana Bosco- to wszystko rzutuje na szkołę i tego, jak się w niej czuję.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

poczekaj aż będziesz w trzeciej klasie i wszystko "ogarniesz".

Dyrektor chyba sam pisał tę opinie. Dokładnie to samo mówił na rozpoczęciu roku szkolnego. Nie wiem co w tej szkole jest elitarnego, obowiązkowe msze w piątki środku dnia (na których można wrzucić ofiarę, ba, trzeba, bo jak to, dla ciebie to tylko złotówka a komuś się to na pewno przyda, raz przecież możesz nie iść do sklepiku) apele przed lekcjami oczywiście z modlitwą. Mimo wszystko najlepsze są codzienne msze podczas wycieczek szkolnych, nawet podczas "obozów naukowych" w wakacje. Rozumiem że szkoła katolicka ale bez przesady... Muszę jednak przyznać, że szkoła jest dobrze wyposażona (tablice ineraktywne oraz telewizory oraz głośniki na korytarzu) co jest jej zaletą, jedną z nielicznych. Na pewno na uwagę i podziw zasługuję Pan Darek, jest on najprzyjemniejszą i najmilszą osobą w tej szkole, aż dziw że nikt o Nim nie wspomniał. Pozdrawiam

Jako obecna uczennica "Salezu" również odnoszę wrażenie, że powyższa wypowiedź została sztucznie spreparowana przez Dyrekcję albo na jej polecenie. Brzmi identycznie jak to, co słyszę codziennie od kilku lat z ust dyrektora. Jedyne, z czym mogę się zgodzić, to doskonałe wyposażenie i języki - reszta jest absurdem. Salez ma duży potencjał, niestety niewykorzystany. Większość moich znajomych, którzy zmienili szkołę, nie zostało ani wydalonych, ani nie miało problemów w nauce, ale nie wytrzymało atmosfery.


'elitarność'

, opublikowano ponad 15 lata temu

Ja również miałem wątpliwą przyjemność uczęszczania do tej szkoły. Całe szczęście tylko rok, więcej bym nie wytrzymał. Ksiądz dyrektor na rozmowie kwalifikacyjnej mydli oczy o elitarności szkoły i możliwościach rozwoju, po czym w trakcie roku szkolnego ma wszystko i wszystkich gdzieś. Ciągle słyszy się słowo 'ELITARNA' a w rzeczywistości nauczyciele nie potrafią panować nad klasą i albo wiecznie mają pretensje. Cały rok działałem w samorządzie który w gruncie rzeczy robił wszystko pod dyrektora, żeby to on był zadowolony. Dyrektor liczy tylko pieniądze, na mszach ma pretensje jak nie wrzucamy klasowo na tacę. Na lekcjach religii nie można rozmawiać swobodnie o wierze i nurtujących problemach ponieważ ksiądz ramowo prowadzi lekcje i nie pozwala wyrażać swojego zdania. Budynek szkoły - szkoda komentować. W zimie straszny ziąb i pająki w toaletach, chyba wystarczy. NIE POLECAM
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

anna

, opublikowano ponad 15 lata temu

Miałam wątpliwą przyjemnośc uczęszczania do tej placówki. Nie mam zbyt wielu miłych wspomnień. Nigdzie nie ma chyba takiego zakłamania jak tam ;) Narkotyki, alkohol, nastolatki w ciąży! Katolickie tylko z nazwy. Poziom nauczania żaden. Kadra co rok inna, inne podreczniki, inny program. Ogólny bałagan i chaos. Nie polecam. Ksiądz dyrektor na rozmowie wstępnej robi dobre wrażenie, później kiedy juz wpłaci sie wpisowe wychodzi z niego hipokryta ktoremu zalezy tylko na kasie, uczniów ma gdzieś. Jedyne co w tej szkole mi sie podobało to możliwośc licznych wymian z uczniami z niemiec, hiszpani itd.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

Czy Znasz Prywatne Salezjańskie Liceum Ogólnokształcące im. św. Dominika Savio? Napisz opinię!

Podziel się swoim doświadczeniem z innymi