Mamy już za sobą dwie awarie sprzętu objętego ubezpieczeniem. W obu przypadkach kontakt z wagas był prosty, a naprawy szybkie i zgodne z umową, bez przeciągania spraw
Przy zakupie lodówki dorzucilismy przedłużoną gwarancję. Po prawie dwóch latach zaczęła głośno pracować. Zgłoszenie do wagas i temat załatwiony bez kombinowania i zbędnych formalności.
Zmywarka odmówiła posłuszeństwa kilka miesięcy po gwarancji producenta. Mieliśmy wykupione ubezpieczenie w Wagas i całe zgłoszenie poszło sprawnie, serwis przyjechał szybko, zero kosztów z naszej strony
Kiedy kupowaliśmy lodówkę, sprzedawca zapytał, czy chcemy przedłużyć gwarancję,wzięliśmy bez większego zastanowienia. Po ponad roku coś się popsuło i dopiero wtedy doceniłam, że mamy Wagas. Wszystko załatwione szybko i bez kosztów
Przy remoncie kuchni ubezpieczyliśmy kilka nowych sprzętów. Minęło półtora roku i piekarnik się zawiesił – Wagas ogarnął temat bezproblemowo. Super sprawa
Wielkie oszustwo.
Sprzedają ubezpieczenie urządzenia od przypadkowych uszkodzeń, a potem okazuje się, że to uszkodzenie jest objęte ubezpieczeniem tylko w przypadku „nieszczęśliwego wypadku”, który ma taką definicję, że nie sposób żeby się wydarzył.
OMIJAĆ Z DALEKA. Lepiej wydać pieniądze na coś innego.
W innych firmach bez problemu.
Mam ubezpieczenie w WAGAS na trzy sprzęty,na razie korzystałem raz, przy ekspresie. Załatwione dosłownie w tydzień, bez stresu. Zdecydowanie warto to mieć, bo głowa spokojna.
Kupiłem nowy telewizor i od razu wykupiłem ubezpieczenie w wagas. Jeszcze nie musiałem z niego korzystać, ale czuję się spokojniejszy, że jak coś się stanie, nie zostanę sam z problemem
Po raz pierwszy zdecydowałam się na przedłużenie gwarancji, gdy kupowaliśmy nową zmywarkę. Zawsze miałam pecha do sprzętów – dokładnie w dzień po zakończeniu gwarancji coś się psuło. Tym razem chciałam mieć spokój i zabezpieczyłam się przez wagas. Minął już ponad rok, a kiedy coś się zepsuło – wystarczyło zgłoszenie online i wszystko poszło sprawnie