Gerdre Ronex Luxlangex , opublikowano ponad 11 lata temu
Koszmar, koszmar, koszmar. Pojechałem z zepsutą maglownicą. Gość powiedział, ze koszt naprawy będzie ok. 300 zł, więc zostawiłem, bo sprawiał wrażenie fachowca. Niestety po kilku dniach zbywania, gdy pojechałem po auto, okazało się, że koszt części to 300 zł a robocizny 80zł za roboczogodzinę. A godzin spędzonych przy mojej maglownicy było 8!!! Wcześniej nie mówił o stawce za godzinę ani, że może mu to zająć tyle czasu. Przecież to Passat jeden za najbardziej znanych aut na naszym rynku. Więc zażądał zapłaty 940zł,. po wielkich kłótniach zszedł do 900zł Oczywiście byłem na spalonej pozycji, gdy rozmawiałem przy jego znajomych, którzy akurat wtedy przyjechali 3-ma autami terenowymi, a każdy wyglądał jak by był z za Kaukazu. Po 2-óch dniach okazało się, że coś zablokowało mi kierownicę. Okazało się, że cały płyn z maglownicy wylał się na parkingu. Totalna porażka Nie polecam. Jak najdalej od tego "fachowca"