Od dziecka ( ku przerażeniu moich rodziców ) rozwalałem wszelkie modele samochodów. Nie ważne czy dostałem je od Mikołaja czy od ukochanej Babci.
Teraz jest jeszcze gorzej bo psuję... nie moje :)
Jest to ciekawy fenomen, że ktoś kupuje nowy, często z limitowanej serii model, przesyła go do mnie i prosi - ".. rozwal go Pan !.. "
Mało tego to jeszcze na tym zarobię. Co ja mogę w związku z powyższym dodać? Nic !
Uwielbiam to ! :)