Stowarzyszenia, Organizacja, Towarzystwa, Związki - Warszawa z e-mail, godziny otwarcia - strona 18
Uzyskaj inforomacjeo najlepsyzch firmach w kategorii Stowarzyszenia, Organizacja, Towarzystwa, Związki w Warszawa. Uzyskaj opinie i informacje kontaktowe dla każdej firmy, w tym numer telefonu, adres, godziny otwarcia, oferty specjalne i wiele więcej.
Wyniki: 341 - 360 z 932
Wyniki: 341 - 360 z 932
Inne wyniki z kategorii Stowarzyszenia, Organizacja, Towarzystwa, Związki - Warszawa
Zamknięte
Wąwozowa 11, lok. U4A, 02-796 Warszawa
22 848 21 01
Zamknięte
ul. Czapelska 38, 04-081 Warszawa
22 416 75 73
Zamknięte
ul. Bracka 23, 00-033 Warszawa
22 827 33 76
Zamknięte
BYSZEWSKA 1, 03-729 Warszawa
22 679 32 35
Zamknięte
ul. Raszyńska 22a, 02-026 Warszawa
Zamknięte
Bażancia 32, 02-892 Warszawa
516 037 012
Zamknięte
ul. Smocza 27, 01-048 Warszawa
22 838 32 17
Zamknięte
Żołny 56a, 02-815 Warszawa
796 859 577
Zamknięte
Postępu 15C, 02-676 Warszawa
796 816 816
Zamknięte
ul. Miodowa 21, 00-246 Warszawa
22 887 02 07
Lokalne Opinie B2B
Andrzej Warchałowski , 03 listopada 2025
Szanowni Państwo, mam mieszane uczucia. Instytucja powołana do reprezentowania kombatantów i działaczy opozycji antykomunistycznej , a właściwie jeden z jej z urzędników, sprzeciwił się zastosowaniu wobec mnie ustawy z 2021 roku, mówiącej między innymi: o pozbawieniu możliwości wykonywania
swojego zawodu przed 31 lipca 1990 roku, na skutek represji politycznych za działania na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce. W dalszym ciągu mowa jest o niewykonywaniu pracy przed 31 lipca 1990 na skutek represji politycznych, oraz internowania na podstawie art.42 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 roku. Dwa dni po zwolnieniu z internowania zmuszony byłem odbyć rozmowę z funkcjonariuszami SB, którzy w niewybrednych słowach, nakazali mi opuszczenie Ojczyzny w ciągu 2 tygodni, w przeciwnym przypadku może spotkać mnie jakieś nieszczęście. Wobec negatywnego stanowiska Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanch /urzędnika/ odwołałem się do Sądu Administracyjnego, który w pierwszej instancji przeznał mi rację, lecz w rozprawie apalacyjnej poległem. Sąd nie raczył wezwać mnie na rozprawę a adwokat reprezentujący Urząd utrzymywał, że przecież mogłem bez przeszkód pracować na emigracji. Nie wspomniał, że byłem dziennikarzem w TV Kraków, wydawcą i prowadzącym program. To specyficzny zawód, którego wykonywanie w latach 80 bez perfekcyjnej znajomości języka kraju pobytu, było marzeniem ściętej głowy. Bezpieka doskonale orientowała się stosując przymus emigracji. Pozbyli się z kraju człowieka bardzo
popularnego w kilku województwach, przewodniczącego NSZZ "S" w TV Kraków, członka Zarządu Małopolskiego i członka Komisji Krajowej "S".
Tak więc podzieliłem się z Państwem kilkoma uwagami, szkoda, że negatywnymi. Sytuacja ta wpłynęła na wymiar mojej renty, na osłodę przed 10 laty otrzymałem Krzyż Wolności i Solidarności.
Z poważaniem Andrzej Warchałowski