Urzędy Terenowe - Warszawa z godziny otwarcia, strona www - strona 2
Uzyskaj inforomacjeo najlepsyzch firmach w kategorii Urzędy Terenowe w Warszawa. Uzyskaj opinie i informacje kontaktowe dla każdej firmy, w tym numer telefonu, adres, godziny otwarcia, oferty specjalne i wiele więcej.
Wyniki: 21 - 40 z 113
Wyniki: 21 - 40 z 113
Inne wyniki z kategorii Urzędy Terenowe - Warszawa
Zamknięte
ul. Puławska 180, 02-670 Warszawa
22 626 06 32
Zamknięte
ul. Wspólna 65a, 00-687 Warszawa
22 443 93 91
Zamknięte
UL. KRUCZA 38 /42, 00-926 Warszawa
22 661 94 54
Zamknięte
WILCZA 46, 00-679 Warszawa
(22) 622-56-83
Zamknięte
ul. Augustówka 30, 02-981 Warszawa
22 443 50 69
Zamknięte
KOSZYKOWA 16, 00-564 Warszawa
(22) 601-74-02
Zamknięte
UL. BARTYCKA 110 A, 00-716 Warszawa
22 651 06 60
Zamknięte
ul. Żegańska 1, 04-713 Warszawa
22 443 70 68
Zamknięte
PLAC BANKOWY 3/5, 00-950 Warszawa
22 443 00 00
Zamknięte
Sandomierska 12, 02-567 Warszawa
22 443 16 00
Zamknięte
Al. J. Ch. Szucha 23, 00-580 Warszawa
22 523 90 00
Zamknięte
ul. Nowy Świat 6/12, 00-400 Warszawa
(22) 628-27-22
Lokalne Opinie B2B
Andrzej Warchałowski , 03 listopada 2025
Szanowni Państwo, mam mieszane uczucia. Instytucja powołana do reprezentowania kombatantów i działaczy opozycji antykomunistycznej , a właściwie jeden z jej z urzędników, sprzeciwił się zastosowaniu wobec mnie ustawy z 2021 roku, mówiącej między innymi: o pozbawieniu możliwości wykonywania
swojego zawodu przed 31 lipca 1990 roku, na skutek represji politycznych za działania na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce. W dalszym ciągu mowa jest o niewykonywaniu pracy przed 31 lipca 1990 na skutek represji politycznych, oraz internowania na podstawie art.42 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 roku. Dwa dni po zwolnieniu z internowania zmuszony byłem odbyć rozmowę z funkcjonariuszami SB, którzy w niewybrednych słowach, nakazali mi opuszczenie Ojczyzny w ciągu 2 tygodni, w przeciwnym przypadku może spotkać mnie jakieś nieszczęście. Wobec negatywnego stanowiska Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanch /urzędnika/ odwołałem się do Sądu Administracyjnego, który w pierwszej instancji przeznał mi rację, lecz w rozprawie apalacyjnej poległem. Sąd nie raczył wezwać mnie na rozprawę a adwokat reprezentujący Urząd utrzymywał, że przecież mogłem bez przeszkód pracować na emigracji. Nie wspomniał, że byłem dziennikarzem w TV Kraków, wydawcą i prowadzącym program. To specyficzny zawód, którego wykonywanie w latach 80 bez perfekcyjnej znajomości języka kraju pobytu, było marzeniem ściętej głowy. Bezpieka doskonale orientowała się stosując przymus emigracji. Pozbyli się z kraju człowieka bardzo
popularnego w kilku województwach, przewodniczącego NSZZ "S" w TV Kraków, członka Zarządu Małopolskiego i członka Komisji Krajowej "S".
Tak więc podzieliłem się z Państwem kilkoma uwagami, szkoda, że negatywnymi. Sytuacja ta wpłynęła na wymiar mojej renty, na osłodę przed 10 laty otrzymałem Krzyż Wolności i Solidarności.
Z poważaniem Andrzej Warchałowski