Weterynaria - Usługi - Warszawa
Uzyzskaj informacje w kategorii weterynarze - Warszawa. Uzyskaj opinie i informacje kontaktowe dla każdej firmy, w tym numer telefonu, adres, godziny otwarcia, oferty specjalne i więcej.
Wyniki: 1 - 20 z 387
Wyniki: 1 - 20 z 387
Top Weterynaria - Usługi - Warszawa
1
Weterynarz, lecznica dla psów i kotów w Warszawie na Mokotowie
Zamknięte
Al. Wilanowska 364B, 02-665 Warszawa
22 847 27 85
2
Zespół Przychodni MAXI-WET ma zaszczyt i ogromną przyjemność zaprosić Państwa do korzystania z naszych usług.
Zamknięte
Al. Komisji Edukacji Narodowej 83 Lok. 16, 02-777 Warszawa
516 206 812
3
W Przychodni Weterynaryjnej Marysin zlokalizowanej w Warszawie przy ulicy Korkowej 96 znajduje się klinika zajmująca się diagnostyką oraz zapobieganiem i leczeniem chorób psów, kotów oraz innych małych zwierząt. Klinika posiada nowoczesne wyposażenie, dysponuje trzema gabinetami internistycznymi, ma też własny szpital oraz podejmuje się wykonania zabiegów chirurgicznych. W klinice pracują sami doświadczeni i wykwalifikowani weterynarze.
Korkowa 96, 04-519 Warszawa
22 812 71 11
4
Warszawska klinika weterynaryjna oferująca szczepienia i odrobaczanie zwierząt, badania, chipowanie, chirurgię, kardiologię, stomatologię oraz badania obrazowe.
Otwarte
Korkowa 103, 04-519 Warszawa
604 613 648
5
Weterynarz
Zamknięte
UL. SIEMIATYCKA 20, 01-312 Warszawa
730 052 888
6
Weterynarz
Zamknięte
ŁOJEWSKA 12 A, 03-392 Warszawa
22 674 10 90
7
Klinika dla zwierząt z wieloletnim doświadczeniem, weterynarz Warszawa, bemowo, mokotów. Najlepsze lecznice weterynaryjne w Warszawie, 7 dni tygodniu!
Zamknięte
Wołoska 52/12, 02-583 Warszawa
22 844 17 93
8
9
Weterynarz
Zamknięte
ul. Wandy Rutkiewicz 3, 02-954 Warszawa
22 642 77 59
10
Usługi weterynaryjne dla zwierząt domowych, Weterynarz
Zamknięte
Kobielska 54/58, 04-389 Warszawa
22 810 34 61
Inne wyniki z kategorii Weterynaria - Usługi - Warszawa
Zamknięte
BEREZYŃSKA 31, 03-908 Warszawa
(22) 617-71-16
Zamknięte
Ul. Heliotropów 19, 04-796 Warszawa
22 613 53 29
Zamknięte
AL. KRAKOWSKA 274, 02-210 Warszawa
22 846 82 49
Zamknięte
ul. Modzelewskiego 15/U2B, 02-679 Warszawa, Mokotów
519 496 519
Zamknięte
RADAROWA 16, 02-137 Warszawa
22 868 31 66
Zamknięte
Zaruby 9 lok. E2, 02-796 Warszawa, URSYNÓW
22 643 25 07
Zamknięte
Meander 22/Loku9, 02-791 Warszawa
(22) 648-55-65
Zamknięte
GĄBIŃSKA 24, 01-703 Warszawa
603 632 474
Zamknięte
ul. Zamiany 12, 02-786 Warszawa, ursynów
22 414 18 12
Lokalne Opinie B2B
Grazyna Kudelska , 18 marca 2026
Z usług weterynaryjnych w Mokrym Nosku korzystałam od lat. Leczyły się tam moje zwierzęta prawie od początku istnienia tego gabinetu. Wielokrotnie polecałam to miejsce jako przyjazne i profesjonalne. Niestety, od kilku lat nosiłam w sobie odmienne wrażenia. Dotyczą one jednej z dwóch właścicielek. Omijałam ją z daleka celując na jakiegokolwiek innego lekarza.
W dniu 12.03.26 przywiozłam na umówioną 10:30 kota. Kotek miał mieć planowy zabieg usunięcia zębów, lekarz przyjmująca omówiła ze mną wiążące się z tym zagadnienia. Miałam odebrać kota nie wcześniej niż o 18:00. Zostało to podkreślone że NIE WCZEŚNIEJ, gdyż lekarz chce mieć kota pod obserwacją przy i po wybudzeniu. Do tego momentu wszystko jest super. Punktualnie o 18:00 przyjechałam, właścicielka siedziała w rejestracji i oschle i z jakąś satysfakcją(?) poinformowała że trzeba czekać bo jest ciężki pacjent. I żeby nie było, ja doskonale rozumiem że jakieś zwierzę może być w ciężkim stanie i lekarze walczą o jego życie. Czekałam na pewno ponad godzinę, bez pretensji, po czym zostałam zaproszona do gabinetu i oto ja usłyszałam pretensje! Właścicielka twierdziła że już dawno było dzwonione żeby kota odebrać, że ależ tak, był telefon X godzin temu. Nie przyjmowała do wiadomości że nie było żadnego telefonu a termin "nie wcześniej niż 18:00" był wymogiem ze strony lekarza. Jednym słowem wymyśliła sobie powód żeby się przyczepić, może pokłócić? Druga sprawa, właścicielka przyjeżdża do pracy ze swoim psem którego gdzieś zamyka, a ten nadaje na cały głos, szczeka, piszczy, drapie drzwi. Lekarz wytłumaczyła że wszystko w porządku, to tylko pies ~pani doktor który chce się bawić. Według mnie to co najmniej nieprofesjonalne. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego.
Ale wisienką na tym słodkim i niezdrowym torcie była wizyta 13.03.26 czyli następnego dnia. Kota miałam przywieźć na minimum 5 godzin (kroplówka, obserwacja), znów umówiona godzina odbioru 18:00. Znów właścicielka i jej zamknięty pies dominują. Przede mną wchodzi pan z kotem, pani bez zwierząt po odbiór leków, czy czegoś, pani z dwoma jamniczkami, a ja czekam. Wszyscy zostają przyjęci przede mną. Żaden z pacjentów nie był w zagrożeniu życia. Tak, na tyle się znam że mogę to stwierdzić. Gdy już przyszła moja kolej zaprasza mnie inny lekarz, znów mowa o kolejnej wizycie, trzeciego dnia, ja proponuję że jeśli kot zacznie jeść to nie przyjadę, chyba że sama, po leki, lekarz że nie wyda mi leków bez kota, ale może wydać mi je dziś. Pytam dlaczego, słyszę że bez badania kota leków dać nie może (dziś je wyda na jutro, ale jutro nie). Ja już nie wnikam w tę logikę, chcę po ponad godzinie czekania zabrać kota.
Kolejna sprawa, finansowa. Pierwszego dnia zaliczkowałam zabieg kwotą 1400 zł. Paragon jest na 1350, a 50 zostało na kroplówkę następnego dnia, za którą płacę kartą, i od sumy której nie zostało odliczone te 50 zł. Po wyjściu już dzwonię do gabinetu. Każdy może się rąbnąć, niech będzie, ale właścicielka oczekuje (a ona na prawdę głośno krzyczy) że ja przyjadę osobiście, bo na konto z karty którego było płacone nie może zwrócić. Nie trzeba być księgową by wiedzieć że można, każdy kto robi zakupy w internecie to wie. Informuję że nie zamierzam się już nigdy tam pojawić.
Na tym kończę te toksyczną znajomość. Do dziś tj 16.03.26 zwrotu nie dostałam. Jeśli takowy otrzymam, edytuję opinię o tę informację.
Weterynarzy jest tylu że spokojnie i bliżej znajdę, nawet nie muszę szukać, innego. Dziękuję za tyle lat współpracy dwóm lekarzom z Mokrego Noska, jedna z nich nadal tam jest, druga odeszła jakiś czas temu. Zawsze umawiałam moje zwierzęta do tych Pań. Pozostałym lekarzom życzę z całego serca by nigdy nie przejęli manier właścicielki i pozostali sobą.