Opinie Gabinet Weterynaryjny "mokry Nosek"

Opinie

, 18 marca 2026

Z usług weterynaryjnych w Mokrym Nosku korzystałam od lat. Leczyły się tam moje zwierzęta prawie od początku istnienia tego gabinetu. Wielokrotnie polecałam to miejsce jako przyjazne i profesjonalne. Niestety, od kilku lat nosiłam w sobie odmienne wrażenia. Dotyczą one jednej z dwóch właścicielek. Omijałam ją z daleka celując na jakiegokolwiek innego lekarza. W dniu 12.03.26 przywiozłam na umówioną 10:30 kota. Kotek miał mieć planowy zabieg usunięcia zębów, lekarz przyjmująca omówiła ze mną wiążące się z tym zagadnienia. Miałam odebrać kota nie wcześniej niż o 18:00. Zostało to podkreślone że NIE WCZEŚNIEJ, gdyż lekarz chce mieć kota pod obserwacją przy i po wybudzeniu. Do tego momentu wszystko jest super. Punktualnie o 18:00 przyjechałam, właścicielka siedziała w rejestracji i oschle i z jakąś satysfakcją(?) poinformowała że trzeba czekać bo jest ciężki pacjent. I żeby nie było, ja doskonale rozumiem że jakieś zwierzę może być w ciężkim stanie i lekarze walczą o jego życie. Czekałam na pewno ponad godzinę, bez pretensji, po czym zostałam zaproszona do gabinetu i oto ja usłyszałam pretensje! Właścicielka twierdziła że już dawno było dzwonione żeby kota odebrać, że ależ tak, był telefon X godzin temu. Nie przyjmowała do wiadomości że nie było żadnego telefonu a termin "nie wcześniej niż 18:00" był wymogiem ze strony lekarza. Jednym słowem wymyśliła sobie powód żeby się przyczepić, może pokłócić? Druga sprawa, właścicielka przyjeżdża do pracy ze swoim psem którego gdzieś zamyka, a ten nadaje na cały głos, szczeka, piszczy, drapie drzwi. Lekarz wytłumaczyła że wszystko w porządku, to tylko pies ~pani doktor który chce się bawić. Według mnie to co najmniej nieprofesjonalne. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego. Ale wisienką na tym słodkim i niezdrowym torcie była wizyta 13.03.26 czyli następnego dnia. Kota miałam przywieźć na minimum 5 godzin (kroplówka, obserwacja), znów umówiona godzina odbioru 18:00. Znów właścicielka i jej zamknięty pies dominują. Przede mną wchodzi pan z kotem, pani bez zwierząt po odbiór leków, czy czegoś, pani z dwoma jamniczkami, a ja czekam. Wszyscy zostają przyjęci przede mną. Żaden z pacjentów nie był w zagrożeniu życia. Tak, na tyle się znam że mogę to stwierdzić. Gdy już przyszła moja kolej zaprasza mnie inny lekarz, znów mowa o kolejnej wizycie, trzeciego dnia, ja proponuję że jeśli kot zacznie jeść to nie przyjadę, chyba że sama, po leki, lekarz że nie wyda mi leków bez kota, ale może wydać mi je dziś. Pytam dlaczego, słyszę że bez badania kota leków dać nie może (dziś je wyda na jutro, ale jutro nie). Ja już nie wnikam w tę logikę, chcę po ponad godzinie czekania zabrać kota. Kolejna sprawa, finansowa. Pierwszego dnia zaliczkowałam zabieg kwotą 1400 zł. Paragon jest na 1350, a 50 zostało na kroplówkę następnego dnia, za którą płacę kartą, i od sumy której nie zostało odliczone te 50 zł. Po wyjściu już dzwonię do gabinetu. Każdy może się rąbnąć, niech będzie, ale właścicielka oczekuje (a ona na prawdę głośno krzyczy) że ja przyjadę osobiście, bo na konto z karty którego było płacone nie może zwrócić. Nie trzeba być księgową by wiedzieć że można, każdy kto robi zakupy w internecie to wie. Informuję że nie zamierzam się już nigdy tam pojawić. Na tym kończę te toksyczną znajomość. Do dziś tj 16.03.26 zwrotu nie dostałam. Jeśli takowy otrzymam, edytuję opinię o tę informację. Weterynarzy jest tylu że spokojnie i bliżej znajdę, nawet nie muszę szukać, innego. Dziękuję za tyle lat współpracy dwóm lekarzom z Mokrego Noska, jedna z nich nadal tam jest, druga odeszła jakiś czas temu. Zawsze umawiałam moje zwierzęta do tych Pań. Pozostałym lekarzom życzę z całego serca by nigdy nie przejęli manier właścicielki i pozostali sobą.
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

Świetni lekarze!!! Tylko Mokry Nosek!
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

Я хотел бы поблагодарить доктора Лену и доктора Мажену за профессиональный уход, диагностику и лечение Кассиопеи.
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

Super gabinet i lekarze, polecam. W dwóch innych lecznicach stwierdzono błędna diagnozę, pies się męczył z bólem brzucha. Dr. Marzena szybko znalazła przyczynę, psiak już zdrowy i szczęśliwy.
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

Super lekarze!! Uratowali mojego kota! Pani Doktor zrobiła operację jamy brzusznej która uratowała życie Kastrokowi!
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

Srogo drogo. Marża na dodatkach np. karmy ponad 100%. Nie informują o spodziewanych kosztach zabiegów i potem jest ciężkie zaskoczenie. Merytorycznie Ok.
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie
Gabinet Weterynaryjny "mokry Nosek" Firma

Trudno jest nam się ustosunkować do takiej opinii, nigdy nie było u nas w gabinecie takiej osoby, ani na wizycie ze zwierzakiem, ani przy zakupie karmy/suplementów. Zawszę gdy klient pyta o koszty to jest poinformowany o przybliżonej kwocie. Co do karmy to są sprzedawane w normalnych cenach z normalną marżą. Pozdrawiamy, MokryNosek.

Gabinet Weterynaryjny "mokry Nosek" Firma

Trudno jest nam się ustosunkować do takiej opinii, nigdy nie było u nas w gabinecie takiej osoby, ani na wizycie ze zwierzakiem, ani przy zakupie karmy/suplementów. Zawszę gdy klient pyta o koszty to jest poinformowany o przybliżonej kwocie. Co do karmy to są sprzedawane w normalnych cenach z normalną marżą. Pozdrawiamy, MokryNosek.


, opublikowano ponad 6 lata temu

Szkoda, że wciąż lekarze w Polsce nie przestrzegają właścicieli o profilaktyce w celu uniknięcia ryzyka kamicy nerkowej i syndromu nerek i pęcherza. Jakże częste obecnie schorzenie u kotów. Zwłaszcza po sterylizacji i z tendencją do tycia. Złe karmy, które serwuje wielu nieuczciwych producentów swoją drogą. A kot czasem może nie dawać objawów, a potem się okazuje ,że trzy, cztery dni jest stan ostry i już nie do uratowania. A właściciel może nawet nie spodziewać się, że kot jest już tak poważnie chory.
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 7 lata temu

Atmosfera bardzo sympatyczna, aczkolwiek pierwszy raz spotkałam się ze stwierdzeniem, że surowe mięso dla psa lub kota jest zabronione. Siedzę w temacie już jakiś czas, rozmawiałam z wieloma specjalistami i nikt mi nie powiedział, że nie wolno podawać surowego mięsa zwierzętom. Zrobiłam nawet szybki research w internecie żeby się upewnić. Także miejscówka nie wzbudziła we mnie zaufania, raczej nie wrócę :)
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

Czy Znasz Gabinet Weterynaryjny "mokry Nosek"? Napisz opinię!

Podziel się swoim doświadczeniem z innymi