Opinie Klinika Weterynaryjna Arka

Opinie

, opublikowano ponad 4 lata temu

Klinika weterynaryjna z prawdziwego zdarzenia, doświadczeni lekarze, wysoki standard obsługi, dogodna lokalizacja.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

świetna placówka, lekarze zawsze gotowi nieść pomoc swoim podopiecznym. Na plus profesjonalna obsługa, rozsądne ceny usług.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

polecam, byłam ostatnio z moim psem na nocnym dyżurze., szybko i sprawnie nam pomogli, udzielili porad i wskazówek. dziękuje za skuteczną pomoc w awaryjnej sytuacji.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

Rzeczowa, profesjonalna i kompleksowa opieka nad zwierzętami. Cudownie, ze działają przez cała dobę, już kilka razy korzystaliśmy z pomocy na nocnym dyżurze.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

Jedno jest pewne, pracują tu osoby naprawdę kochające zwierzęta, to widać na każdym kroku. Bardzo pomocni, empatyczni i profesjonalni w tym co robią.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

Sympatyczni i pomocni lekarze, szybka i fachowa pomoc, bardzo dobre podejście do zwierząt. Polecam.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

Jeśli klinika weterynaryjna w Krakowie to tylko Arka. Moja Shitzu Luna przez długi czas walczyła z chorobą pod okiem lekarzy z tej placówki i udało się! dzięki, moja wdzięczność nie ma granic.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

Klinika działa sprawnie, oferuje pomoc zwierzakom o każdej porze dnia i nocy. Lekarze bardzo zaangażowani w pracę. Na miejscu nowoczesne wyposażenie, szpital, możliwość wykonania badań diagnostycznych.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

Wspaniały personel medyczny, zawsze szybka i fachowa pomoc lekarska.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

nie mam słów by opisać swoją wdzięczność za wielokrotną pomoc i wsparcie jakie moje zwierzaki otrzymały ze strony pracujących tu lekarzy.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

leczenie onkologiczne i ortopedyczne przebiegło sprawnie i co najważniejsze skutecznie. lekarze pełni empatii i zrozumienia, profesjonalni w tym co robią.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

Klinika weterynaryjna z prawdziwego zdarzenia. Lekarze zawsze gotowi do pomocy, uczynni, konkretni i zaangażowani.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

POLECAM! To właśnie w Arce u mojego 10 letniego psa zdiagnozowano zapalenie trzustki. Po wywiadzie, zlecono odpowiednie badania krwi., w dalszej kolejności także usg, które potwierdziło schorzenie. świetna opieka, możliwość pozostawienia zwierzaka na obserwacji w szpitalu jeśli zachodzi taka potrzeba.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

Jedna z lepszych klinik w Krakowie, super, ze działają całodobowo.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 4 lata temu

mój labrador zmaga się od dawna z dysplazją stawów biodrowych, obecnie jest pod opieką dr Derkowskiego ( świetny ortopeda).
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

przyłaczam się do pozytywnych opinii, mój pies od kilku miesięcy jest pod opieką pani dermatolog ( dr Grażyna Gawor). Wysoki poziom obsługi, otwartośc i duże pokłady emaptii w stosunku do pacjenta.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

Profesjonalna, szybka i przede wszystkim skuteczna pomoc lekarska. super, ze placówka jest czynna także w nocy, różne sytuacje się zdarzają. polecam
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

Arka to bez dwóch dań najlepsza klinika weterynaryjna w Krakowie, super, ze działają całodobowo (poziom opieki na dyżurach nocnych tak samo wysoki jak w ciągu dnia na wizytach planowanych).
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

Do końca życia będę wdzięczna lekarzom tej kliniki za to, ze uratowali życie mojego psa. Bardzo zaangażowani i oddani swojej pracy, potrafiący zaopiekować się zwierzakiem ale też nawiązać kontakt z jego często zestresowanym właścicielem. Doceniam ogromny wkład w leczenie mojego Dingo. Dziękuje!
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

Polecam! Ta przychodnia to przede wszystkim niesamowici lekarze, z ogromną wiedza, wieloletnim doświadczeniem i zaangażowaniem w opiece nad swoimi pacjentami.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

jako właściciel leczonych tu psów ( owczarków niemieckich) mam 100% zaufanie do lekarzy. Jeden z nich ( dr Derkowski) kilka miesięcy temu przeprowadził dość poważną operację ortopedyczną jednego z moich podopiecznych. wszystko poszło zgodnie z planem, pies wrócił już do pełni zdrowia.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

W mojej ocenie Arka to jedna z lepszych klinik weterynaryjnych w Krakowie. Leczę tu swoje zwierzaki od lat, zawsze mogliśmy liczyć na wsparcie oraz profesjonalną pomoc.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

Wystawioną ocenę argumentuję, karygodnym podejściem do leczenia mojego kota, absolutnym brakiem profesjonalizmu przed i po operacji podczas której miały zostać poprawione zaniedbania kliniki Arka, pozostawieniem kota i jego właściciela samemu sobie (brak instrukcji dotyczącej pielęgnacji miejsca operowanego) oraz lekceważącym potraktowaniem moich uwag o tym, że doszło do zaniedbania (pazur zarósł pod skórą). Cała historia dostępna poniżej: Lecznicę Arka znalazłem w internecie, mój kot potrzebował pilnej pomocy, gdy rozdarł sobię tylną łapę między dwoma palcami. Skóra wisiała luzem, widoczne były kości, a cała sytuacja miała miejsce po północy. Zależało nam na czasie, liczyliśmy na to, że świeżą ranę uda się zszyć i doprowadzić zwierzaka do pełnej sprawności. Kot został opatrzony, dostał antybiotyk oraz leki przeciwbólowe. Z uwagi na brak chirurga w godzinach dyżuru, zabieg został przeprowadzony na drugi dzień. W tym czasie, luźna skóra obumarła, więc by ratować łapę i palce konieczne było zszycie dwóch środkowych razem. Zalecone zostały wielokrotne codzienne zmiany opatrunków, podawanie leków i kontrole podczas których lekarze weryfikowali stan gojącej sie łapy - wszystko było w porządku, a kot dochodził do siebie. Po około dwóch tygodniach na kolejnej z wizyt zdjęliśmy szwy z łapy licząc na to, że leczenie dobiega końca. Niestety okazało się, że jeden z pazurów palców które zostały zszyte zniknął, a łapa spuchła. Wytworzył się wysięk, kot stracił wigor. Od razu podejrzewaliśmy, że pazur został pod skórą o czym poinformowaliśmy lekarza internistę. Lekarz ten zakomunikował, że jego zdaniem "pazur został usunięty podczas zabiegu, nie ma się czym martwić, a obrzęk zejdzie po podaniu antybiotyków, a jak nie, to wtedy będziemy się martwić" !!! Musieliśmy przekonywać lekarza, że pazur faktycznie jest, był widoczny przez każdego innego doktora, który badał kota podczas wizyt kontrolnych! Oczywiście nie było możliwości kontatku z chirurgiem, który wykonał zabieg, ponieważ nie było go w pracy. Niestety "nie było możliwe" wezwanie pani doktor, która zajmowała się zdjęciem szwów - momentu w którym pazur był widoczny na zewnątrz po raz ostatni. Warto nadmienić, że w klinice Arka kierowani byliśmy praktycznie za każdym razem do innego specjalisty, co z zasady może utrudniać proces weryfikacji przebiegu leczenia. Irytacja i lekceważenie pacjenta było widoczne gołym okiem. Finalnie lekarz ten poinformował pozostały personel placówki, żeby nie przyjmuje mojej osoby do gabinetu. Zostałem zapisany na kolejną -nastą wizytę, tym razem u chirurga wykonującego zabieg. Po badaniu okazało się, że rzeczywiście pazur zarósł i konieczny będzie kolejny zabieg w celu jego wyciągnięcia. Zabieg został wykonany, założono dwa szwy oraz opatrunek. Otrzymałem informację: po dwóch dniach zmiany opatrunków na świeże, możemy zostawić łapę bez nich, a szwy zdejmiemy za 7 dni lub później - nie ma problemu (wyjeżdżałem w podróż). Nie otrzymaliśmy ŻADNEJ INNEJ INSTRUKCJI POSTĘPOWANIA Z ŁAPĄ, na moją stanowczą prośbę otrzymałem leki przeciwbólowe dla zwierzaka. Podczas zmiany opatrunków na następny dzień okazało się, że pazura nie widać, znowu zarósł pod skórą. To był moment, w którym zdecydowałem, że po wyleczeniu zwierzaka - już w innym gabienecie weterynarii - wystawię opinię, w której opiszę całą historię. Weterynarzowi w innej klinice udało się wyciągnąć pazur, zalecone zostało 3x dziennie nakładanie maści w miejscu wyjścia pazura spod skóry, by doszło do pełnego zagojenia. Pazur i jego korzeń finalnie obumarł i wypadł, a kot doszedł do siebie.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

Nazywam się Grzegorz Jankowski W dniu 14 września 2021 r. o godz. 23:56 zgłosiłem się do klinki z 12 letnim psem, a nie 14 letnim jak wpisano w karcie informacyjnej. Pies „przelewał” się przez ręce, był apatyczny. Od poprzedniego wieczoru pomimo wypróżnienia się pies nadal miał parcie. Pani, nie wiedziałem czy lekarz, czy technik (nie miała identyfikatora) stwierdziła, że brzuch jest miękki, niebolesny, a obrys brzucha niepowiększony. Mimo to zdecydowała się na wykonanie lewatywy. Wyczyściła zatoki okołoodbytowe. Podała 1,5 ml Buscopanu Inj. I odesłała nas do domu, twierdząc, że teraz już będzie tylko lepiej. Zaleciła także podawanie Laktulozy oraz kleiku z siemienia lnianego. Przed opuszczeniem gabinetu poprosiłem o kartę informacyjną dla naszego weterynarza. Niestety 2 godziny później Gucio odszedł na naszych rękach. Rano wróciłem do kliniki w celu opieczętowania karty informacyjnej wystawionej przez lekarza weterynarii Panią Weronikę Piekarską. Pani weterynarz była bardzo zaskoczona śmiercią psa. Nie była w stanie wykrztusić słowa. Po prostu nie odezwała się. Jestem bardzo zawiedziony wizytą w klinice. Miałem wrażenie, że Pani weterynarz nie bardzo wiedziała co ma robić. Sądziłem, że zrobi mu USG, aby sprawdzić co się dzieje w jamie brzusznej. Niestety zdecydowała się na lewatywę. Za wizytę zapłaciłem 270 zł. Wiem, że to dyżur nocny, że kosztuje, ale aż tyle? To jakieś nieporozumienie. Absolutnie nie polecam. Za to polecam omijać z daleka.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie

Jak mogę się z panem skontaktować? Pani „doktor” zawiodła również mojego psiaka :-(.


Czy Znasz Klinika Weterynaryjna Arka? Napisz opinię!

Podziel się swoim doświadczeniem z innymi