Persan Rikom Imrisnah , opublikowano ponad 6 lata temu
Krytycznie – złodziejstwo i oszustwo- jestem mechanikiem i chociaż jestem już emerytem dalej prowadzę swój warsztat samochodowy. Nigdy nie miałem do czynienia z samochodami tej marki. – Zleciłem warsztatowi Maxauto Smart Kalisz, Łukasza S. wymianę silnika na zregenerowany, zgodnie z ofertą internetową, w Smarcie Fortwo 0,7 z 2006r który kupiłem jako samochód po remoncie silnika, ale nie odpalał. zleciłem wymianę silnika na profesjonalnie zregenerowany, zgodnie z ofertą internetową 18 sierpnia 2020r smart Kalisz przysłał lawetę i smart został zabrany do Kalisza na wymianę silnika. 27 sierpnia tą samą lawetą smart został przywieziony jako sprawny za sumę bodajże 2.850,- na fakturze między innymi pozycja regulacja turbiny -250,- Po odjeździe lawety wjechałem na kanał i okazało się że jest to ten sam silnik, a żeby było widać że coś było robione położone zostały po wierzchu wałeczki świeżego silikonu, nawet dziurawe złącze gumowe powrotu oleju do turbiny pozostało to samo. Na fakturze pozycja silnik 700 za 2.000,- i montaż i demontaż 440,- JAWNE I BEZCZELNE OSZUSTWO. Nie dajcie się nabijać w regulację turbiny – aby turbinę wyregulować trzeba oddać ją do zakładu specjalizującego się w naprawie turbin, a ponadto dźwignia siłownika (gruszki) musi mieć mieć sprawny gwint, anie kupę rdzy. Natychmiast powiadomiłem telefonicznie właściciela warsztatu i ten po moim opisie silnika, stwierdził że to nie jego silnik, po chwili namysłu stwierdził że silnik w smarcie został wymieniony podczas transportu. Zawrócił lawetę, kierowca oddał przekazane przeze mnie pieniądz za remont i smart został zabrany ponownie celem wymiany silnika. 14 września tą samą lawetą smart został przywieziony ponownie i po wjechaniu na kanał zobaczyłem że kolektor jest w kilku miejscach świeżo i nieudolnie pospawany, stara cieknąca turbina w ogóle nie podłączona,tłumik przecięty pogięty i nieudolnie pospawany, - znowu dzwonie do Łukasza s., a ten znowu śpiewkę że to widocznie jego mechanicy wycieli mu numer i zamontowali nie ten silnik. Powiedział że laweta nie może teraz zabrać go z powrotem bo umówiony transport innego smarta z warszawy i że przyjedzie innego dnia. Uwierzyłem – zapłaciłem kierowcy tym razem 3,000,- chociaż faktura opiewała tym razem na 3.290,- odmówiłem zapłaty za regulację turbiny. Po wykonaniu jazdy próbnej okazało się że że silnik nie pracuje na 1 cylinder, po podłączeniu komputera że spalona jest sonda lambda – prawdopodobnie przez to spawanie. Dokonałem szczegółowych oględzin silnika i okazało się po sprawdzeniu numerów części że jest to w ogóle silnik 0,6 a nie 0,7 i jest to kompletny złom , nie był nawet rozbierany, nie mówiąc o regeneracji. Znowu dzwonie i znowu obiecanki cacanki – właścicielka bo właściciel był nie dostępny obiecuje że smart zostanie zabrany do kolejnej do naprawy a mnie zostanie przywieziony zastępczy smart. Nie ma go do dzisiaj. Po kolejnych pisemnych już wezwaniach do naprawy samochodu, ponieważ nie było żadnej reakcji na pisma a telefony nie były i nie są odbierane, w dniu 28 września całą tą sytuację zgłosiłem osobiście na policji w Kaliszu, zgłaszając kradzież i oszustwo. Śledztwo trwa. W międzyczasie przez uprawnionego rzeczoznawcę została wydana opinia na temat tego silnika, który potwierdził to wszystko o czym piszę, a przede wszystkim to że jest to silnik o mniejszej pojemności i mocy. 2 listopada złożyłem także pozew do Sądu Rejonowego w Kaliszu o zasądzenie od Łukasza S. kosztów zakupu drugiego silnika wraz osprzętem bo ten oryginalny został bezczelnie ukradziony, zwrot 3.000,- zapłaconych za fakturę, zwrot kosztów rzeczoznawcy, adwokata, oraz kosztów sądowych i odszkodowania za niemożność korzystania z samochodu. Nie interesują mnie mętne tłumaczenia że mechanicy kradną i oszukują i że konkurencja mu zamienia silniki podczas transportu. A teraz czekam na na pozew Łukasza S. przeciwko mnie o zniesławienie, oraz jak zwykle o jakieś mętne wyjaśnienia właściciela wa
Zdecydowanie odradzam korzystanie z usług tego warsztatu. Silnik po remoncie nawet 100 km nie przejechał i zalał się olejem. Gwarancja to ściema. Wystarczy zapytać telefonicznie inne warsztaty w Polsce o usługi tego pana, a pierwszą reakcją jest śmiech.