Profil użytkownika Daniel Piotrowski
| Opinie | 1 |
Opinie
Opinia na temat MAXAUTO, Kalisz
opublikowano ponad 4 lata temu
Mój pierwszy kontakt z tym serwisem wyglądał nieźle. Części które kupiłem nawet zostały wymienione. Czas oczekiwania to był żart właściciel kocha słowo jutro będzie. Prosiłem żeby były zrobione jeszcze dodatkowe życzy jak kasztanek czy guzik do automatu. To niestety nie zrobił kazał mi sprawdzić na internecie jak się to robi i zrobić samemu bo sam nie ma czasu
Słabo bo nie po to oddaje auto by je samemu zrobić
Wtedy moja ocena to 4-
Moja kolejna wizyta to już porażka
Miałem małą stłuczkę zadzwoniłem do serwisu z zapytaniem czy mogę oddać swojego Smarta w rozliczeniu i kupić od nich drogiego sprawnego.
Serwis jak najbardziej zgodził się ( przy poprzedniej wizycie słyszałem iż robią takie usługi)
Nie zależało mi na kolorze wyposażeniu czy silniku. Miałem tylko jeden warunek ma działać i być sprawne.
Czy to wiele okazało się ze tak.
Pierwsze auto które mi przywieziono było z Niemiec nie miało blach i nie dało się zarejestrować po miesiącu stania i wydzwanianie do tego pana o brakujące dokumenty przestało się otwierać ( dostałem jeden kluczyk a zamek w bagażniku nie działał bo jak się dowiedziałem po 5 miesiącach jego pracownik złamał tam kluczyk zapasowy.
Auto zostało zabrane lawetą miało być oddane drugie jeszcze tego samego dnia lecz jak się okazało każdego dnia BĘDZIE JUTRO to słowo zapamiętam do końca życia
To jutro trwało 2 miesiące.
Przypomnę tylko że chciałem jedynie auto sprawne.
Wyczekiwane auto wreszcie dotarło 7 miesięcy minęło minęło jutro i przestałem się cieszyć po 15 minutach
Auto nie miało prawie hamulcu przeglądu, uszkodzoną szybę wyciek oleju, opony szrot,
Brak zamontowanych życzy jak kasztanka, włącznik świateł nie działa światła nie działają
Za to dostałem nowe wycieraczki dodam zdięcie.
Najlepszy tekst to to iż to jego pracownicy robili a nie on na cycki opadają.
Dodam też że dzwonił kilka razy iż auto jest już gotowe i bym po nie przyjechał lecz w połowie drogi kazał mi zawracać bo coś jeszcze nie działa.
Ciekawe jak chciał bym nim wrócił bez świateł hamulcu przeglądu??
Teraz za wystawienie ocen słyszę od tego pana groźby bym usuną wpisy. Podobnież karma mnie dopadnie również.
By jego nie dopadła za to co robi ludziom
Podsumowanie
Na auto czekałem 7 miesięcy codziennie dzwoniłem i co miesiąc jeździłem do niego ze względu na odległość. Części które miały być wymienione i jak potwierdzał że jest już zrobione nie zostały nawet zamontowane jak mówił to nie jego wina że pracownik zapomniał. On sam wszystkiego nie dopilnuje. Auto oddane z wyciekami. Pękniętą szybą, bez hamulców, części po zostały w warsztacie a on nie odbiera już telefonów. Ostatnia rozmowa to pretensje jeszcze do mnie że to nie jego wina iż pracownik czegoś nie zrobił. Auto oddane lawetą
Daniel Piotrowski