Opinie Pasmanteria

Opinie

, opublikowano ponad 5 lata temu

Bardzo nieprzyjemna obsługa.nie uznaje żadnych próśb np. o wymianę zakupionego towaru na inny o innym kolorze nie mówiąc już o zwrocie. Mam wrażenie ze cały ten handel polega na naciąganiu klienta ponieważ nie można uzyskać kontaktu z firmą zarówno telefonicznie jak i mailowo. Powyższe niedogodności dla klienta wynikają prawdopodobnie z instrukcji właścicieli ponieważ oni również unikają jakiegokolwiek kontaktu z klientem. Jedyną radą dla niedoszłych klientów jest- nie kupujcie w tej firmie szczególnie w sklepie w Łodzi ul. Struga 2 bo czekają Was kłopoty.
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 5 lata temu

Od ok.30 lat tam siē nic nie zmieniło. Jeszcze jak był sklep w dawnej "Katarzynie"pod inną nazwą na Sienkiewicza i drugi w bramie było to samo. Klient może wybrać, czy chce tam kupować czy nie. Gdyby ludzie przestali kupować nie byłoby by tych wszystkich negatywnych opinii bo nie byłoby powodu by je wystawiać. Ale jak widać są kupujący i dalej narzekajacy.
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 6 lata temu

Zawsze mi pomogą i poradzą. Chodze regularnie i jestem zadowolona z obsługi.
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 6 lata temu

W ubiegłym tygodniu odwiedziłam to miejsce z chęcią zakupów kilku produktów. Na "dzień dobry" moje i mojej mamy nikt nie odpowiedział. Podszedł do lady jakiś Pan i nawet nie raczył zapytać w czym może pomóc więc sama zaczęłam rozmowę - zapytałam czy może mają złote pół kółka tego typu i tu pokazałam zdjęcie. Pan bardzo niemiło zdawkowo odpowiedział: jaka średnica bo na zdjęciu sobie może być... Powiedziałam 5 cm i że potrzebuję 2 sztuk i zaczęły się nerwy. Szukał 2 sztuki pod ladą i w międzyczasie zapytałam czy mogę zobaczyć to jedno bo nawet go nie miałam szansy dobrze obejrzeć. Pan" no właśnie -decyzja! bo to szukania na pół dzień a klienci tego nie rozumieją?" (jak się ma bałagan w asortymencie to nie moja wina - bywam w wielu pasmanteriach m.in. w Warszawie, Łodzi itd i wszędzie jest porządek mimo dużej ilości asortymentu). Spytałam czy mogę zobaczyć to jedno bo klient zanim kupi woli obejrzeć towar - przecież widać przez szybę! Produkt leżał ale na stercie z innymi więc ciężko ocenić czy jest to to czego szukałam... Powiedziałam,z e nie życzę sobie takiego sposobu rozmowy z klientem i nie będę tu kupować i usłyszałam NIECH IDZIE I SOBIE SZUKA GDZIE INDZIEJ! Poziom obsługi to totalne dno... Dopiero po wizycie w tym sklepie poczytałam sobie opinie na temat obsługi, że sklep ma przydzielonego dzielnicowego... Znalazłam jeszcze artykuły , w których to właściciele sklepu próbują się wybielić i twierdzą,że ich zachowanie są wzorowe. Jeśli chcecie oszczędzić sobie nerwów i znieważenia to omijajcie to miejsce. Na rynku naprawdę można kupić te same produkty więc nie ma co wspierać biznesu ludzi, którzy nie powinni obsługiwać klientów.
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

Ja dziś miałam okazję wejść do tego sklepu poprostu człowiek wchodząc tam nie zna opinii na temat obsługi. Pan w krótkich spodenkach prawie mnie pobił bo nie powiedziałam że chce gumke wąska tylko pokazałam że ta 0.5cm. A jak zapytałam o cenę to wpadł w furię że czy yo ważne i zguba na mnie. Powiedziałam że jest bezczelny do klienta a on że ja jestem głupia i nie wiem jakie są gumki. Masakra on sie nadaje na leczenie. Więcej napewno tam nie wejdę. Uważajcie.


, opublikowano ponad 9 lata temu

Mimo zachwytów nad mnogością asortymentów w tym sklepie ważny jest jeszcze jeden aspekt - OBSŁUGA !!, i tu niestety zachwytów już nie ma. Klient nie może sam nawet dotknąć towaru, a za niewłaściwie podany przez sprzedawcę, musi po prostu i tak zapłacić !! Nie dalej jak w sobotę (byłam chyba pierwszą klientką rano kupującą włóczkę) chciałam nabyć motek malinowej włóczki, który zobaczyłam na półce wśród wielu motków, ale sama nie mogłam go wziąć. Pani podała mi więc włóczkę, ale w kolorze różowym. W sklepie nie zauważyłam od razu, że pani podała mi niewłaściwy kolor, bo schowałam ją od razu do torebki, co zauważyłam dopiero w domu. W poniedziałek, chcąc wymienić na właściwy kolor usłyszałam, że nie ma w tym sklepie wymiany. Zakupiony motek był nawet nie wyjęty z torebeczki, do której zapakowała mi go sprzedawczyni, z włożonym do środka paragonem , ale o podmianie na kolor malinowy nie było nawet mowy. Zostawiłam więc różową włóczkę sprzedawczyni, bo ten kolor do niczego nie jest mi potrzebny, bez zwrotu pieniędzy, niech się wpatruje na "prezent" i może nauczy się odróżniać kolor różowy od malinowego, a poza tym , niech się dziewczyna trochę wzbogaci !! Zdumiona jestem też postawą właściciela, bo przysłuchiwał się moim tłumaczeniom i nie zareagował tak jak powinien!! A tak nawiasem mówiąc, zadzwonię do federacji konsumenta, aby się dowiedzieć, czy sklep ma prawo odmówić wymiany zakupionego towaru.
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 9 lata temu

Fatalnie - potwierdzam. Właściciel też się z nim scielam
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

, opublikowano ponad 11 lata temu

Mam identyczne doświadczenia! - obsługa niemiła, właściciel chamowaty, no i któryś już raz problem przy płatności kartą: niby nieczynny terminal i takie tam.
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

Obsługa

, opublikowano ponad 12 lata temu

Do pasmanterii udałam się po parę rzeczy, ponieważ dopiero zaczynam przygodę z szyciem. Potrzebowałam nici, nożyczek i linijki krawieckiej. Obsługa fatalna, nie mogłam się doprosić o cokolwiek, pani nie wie, co ma w sklepie, a czego nie ma. Jednym słowem - już tam nie wrócę, chociaż wyposażenie pasmanterii robi wrażenie.
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

faktura

, opublikowano ponad 12 lata temu

O jakie miłe opinie, a myślałam, że tylko ja miałam problemy w tej pasmanterii. Moja historia rozegrała się dwa lata już temu, kiedy potrzebowałam włóczki. Niby nic, tylko 6 zł, ale że to pieniądze firmowe, to poprosiłam o fakturę. Pani wtedy stwierdziła, że mi faktury nie wystawi, bo wystawiają dopiero od 20 zł. Na moje pytanie czemu, przecież faktura to normalny dowód zakupu i nie ma tutaj nic do rzeczy jej wysokość, nieuprzejma pani za ladą odpowiedziała, że (cytuję z pamięci) "jakby tak wszystkim tym babom, które przychodzą po nitkę faktury wystawiali, to by na papier nawet nie zarobili". Po ostrzejszej wymianie zdań (bo zależało mi na włóczce) już odpuściłam te 6 zł. Teraz sobie myślę, że to jednak jakaś sprawa dla Urzędu Skarbowego. Oczywiście od tamtej pory nawet odwracam wzrok jak przechodzę obok tego uroczego sklepu, wolę kupować gdzie indziej. Swoją drogą ciekawe jak oni się jeszcze na rynku utrzymują z takim podejściem?
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

Obsługa

, opublikowano ponad 12 lata temu

Fatalna obsługa, jeśli chcesz o coś spytać lub czegoś szukasz zapomnij, że ktoś z obsługi posłuży radą... Mimo iż prawie nigdy się nie denerwuje, pan szef okazał się wielkim chamem jakich mało. Wyglądało to jakby każde pytanie jakiegokolwiek klienta uważał za obrazę, a tekst typu: "jak nie widać tonie ma", "nie mam czasu zawracać sobie głowy takimi pierdołami" itp. są na porządku dziennym - radzę unikać tej pasmanterii
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

SZCZYT

, opublikowano ponad 12 lata temu

FATALNA OBSŁUGA! DZIŚ SPOTKAŁA MNIE ZE STRONY "PANA SZEFA" OGROMNIE NIEMIŁA SYTUACJA. PONIŻENIE, UPODLENIE, ZDEPTANIE, SPLUCIE TO MAŁO POWIEDZIANE. OPISZĘ ZATEM ZDARZENIE. PRZYSZŁAM DO SKLEPU PO PEWIEN PRODUKT. OPRÓCZ MNIE W SKLEPIE BYŁA INNA PANI, KTÓRA NIEBAWEM WYSZŁA. "PAN SZEF" CHYBA UDAŁ, ŻE MNIE NIE WIDZI I NAWET NIE ZAPYTAŁ CZY MOŻE W CZYMŚ POMÓC, CZY CHOCIAŻBY "SŁUCHAM?"... TERAZ JUŻ WIEM, ŻE NIE MA TEGO W ZWYCZAJU CZYTAJĄC WASZE OPINIE... ALE WRACAJĄC DO HISTORII... NIE CHCĄC PRZESZKADZAĆ, CZEKAŁAM JAKĄŚ CHWILKĘ, AŻ DO MNIE PODEJDZIE, NIE DOCZEKAŁAM SIĘ JEDNAK, WIĘC ZACZĘŁAM PYTAĆ O INTERESUJĄCY MNIE PRODUKT. KU MOJEMU OGROMNEMU ZASKOCZENIU, "PAN SZEF" NADAL MNIE IGNOROWAŁ I ODSZEDŁ GDZIEŚ OD LADY... ZATEM PRZERWAŁAM SWOJE PYTANIE. NA TO "PAN SZEF" Z KRZYKIEM "I CO DALEJ?!!!", JA MOCNO ZDEZORIENTOWANA, ALE NIE ZRAŻAJĄC SIĘ ODPOWIEDZIAŁAM, ŻE NIE WIEM, CZY JESTEM SŁUCHANA. ON NA TO Z KRZYKIEM "A CO? USZU SE NIE ZATKAŁEM!!!". ALE NIC. DALEJ SIĘ NIE PODDAJĘ, NIECO MILSZYM TONEM DOPYTUJĘ O PRODUKT. NA KAŻDE MOJE PYTANIE, A TO O MATERIAŁ, A TO O WZÓR, A TO O SZEROKOŚĆ, WYKOŃCZENIE ITD. SPOTYKAM SIĘ Z CORAZ TO GORSZYM TONEM "PANA SZEFA". NIE WSPOMINAJĄC JUŻ O KRZYKU. W KOŃCU NIE WYTRZYMUJĄC ZAPYTAŁAM, DLACZEGO JEST TAKI NIEMIŁY. ON MI NA TO- "JAK SIĘ NIE PODOBA, TO NIECH SOBIE PANI KUPI GDZIE INDZIEJ!!!". ODESZŁAM NA CHWILKĘ OBOK, ŻEBY JESZCZE COŚ OBEJRZEĆ, W CHWILI ZROBIŁO SIĘ WIĘCEJ LUDZI W SKLEPIE. WRÓCIŁAM DO KAS PO CHWILI I USTAWIŁAM SIĘ W KOLEJCE. W MIĘDZYCZASIE WESZŁA "PANI EKSPEDIENTKA", NA KTÓRĄ PADŁO MNIE OBSŁUŻYĆ. ZACZYNAM ZNÓW MÓWIĆ O JAKI PRODUKT MI CHODZI, A TU WKRACZA DO AKCJI "PAN SZEF" Z TEKSTEM "TEJ PANI NIE OBSŁUGUJEMY!!!" JUŻ NIE WSPOMINAM, ŻE WSZYSTKIE KLIENTKI SPOJRZAŁY NA MNIE JAK NA ZŁODZIEJKĘ... NIE WYTRZYMUJĄC KULTURALNIE POWIEDZIAŁAM "PANU" CO O NIM MYŚLĘ. NAPOMKNĘŁAM RÓWNIEŻ, ŻE ZROBIĘ MU "REKLAMĘ". NO I JEST. GOTOWA! WŁAŚNIE KOŃCZĘ JĄ PISAĆ. JESZCZE DZIŚ TRAFI MAILEM DO 1000 MOICH ZNAJOMYCH. OSTRZEGAM DZIEWCZYNY! JAK NIE CHCECIE SIĘ POCZUĆ JAK JA DZIŚ- JAK SZMATA- TO NIE IDŹCIE TAM NIGDY. I POCZYTAJCIE, RADZĘ, INNE OPINIE.
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

Fatalna obsługa i zawyżone ceny!

, opublikowano ponad 13 lata temu

Kilka osób pracuje w tej pasmanterii i każda z nich jest tak fatalnie niemiła i wręcz niekulturalna, że aż trudno uwierzyć. Kilka razy tam kupowałam ale dziś to już przeszli Państwo samych siebie. Nie wrócę więcej. NIE POLECAM! Niewiarygodnie nieuprzejme traktowanie klientów, z których chyba każdy ma potem zepsuty nastrój na jakiś czas... Nigdy i nigdzie nie spotkałam jeszcze tak złej, nadętej, fatalnej obsługi!!! Na dodatek ceny nawet dwukrotnie wyższe niż w innych kieleckich pasmanteriach. ZGROZA...!!!
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

Największy wybór włóczek

, opublikowano ponad 14 lata temu

Największy wybór włóczek jest w sklepie na Warszawskiej 3, zawsze dostanę tam to co chcę nawet z opisu z gazetek.
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

Czy Znasz Pasmanteria? Napisz opinię!

Podziel się swoim doświadczeniem z innymi