Robię dość często zakupy w Biedronce przy ul.Jaworzyńskiej i po dłuższym okresie czasu zostałam bardzo brzydko potraktowana przez dwie panie kasjerki panią Reginę i panią Kamilę i oczywiście bardzo młodego pana ochroniarza. Zaraz po wejściu do sklepu jedna z pań kasjerek zadzwoniła trzy razy dzwonkiem na ochroniarza,ten ochroniarz zaczął chodzić za mną krok w krok,trochę się uśmiałam bo mam syna w jego wieku.Ale podobna sytuacja zdarzyła sie jeszcze parę razy,poczułam się dość podle-zostałam potraktowana już przy wejściu jak potencjalny złodziej. Nigdy w życiu nic nie ukradłam,uczciwie pracowałam i coś osiągnęłam w życiu. Spokojnie robie zakupy i podchodzę do kasy a psychiczna kasjerka do mnie z tekstem; że wieczorem pewnie będę latać z nożem?Odparłam jej że nożem będę robić kolację.Wyszłam ze sklepu poirytowana.Na drugi dzień złożyłam skargę do zastępcy kierownika sklepu na kasjerkę panią Renię,bo jej rola ogranicza się tylko zwrotów grzecznościowych a wyciąganie pochopnych wniosków niech zostawi dla siebie.Przez krótki okres był spokój.To pózniej następna kasjerka zaczęła też coś syczeć do mnie podczas robienia zakupów,nie wiedziałam co tu jest grane? Aż do dzisiaj podążam do Biedronki i widzę jak kasjereczka pani Kamila zpoufala się młodym ochroniarzem.Pomyślałam odrazu ze ten złodziejski układ kasjerka -ochroniarz próbują niewinnego człowieka wrobić w kradzież.Znam te triki z kilkuletniej pracy w ochronie,mam policyjne przeszkolenie i znam kodeks karny na pamięć.
A czy szanowna pani kierownik nie widzi ze ta parka kasjerka i ochroniarz coś kombinują okradając sklep.Od kiedy to kasjerka może się zpoufalać z ochroniarzem?Kodeks ochrony tego zabrania,za to grozi zwolnienie z pracy.
Ja zaś zostałam bezpodstawnie i w bezczelny sposób podejrzana o kradzież,myślę sobie dlaczego?Przecież w sklepie jest pełno kamer,ale jedno od razu rzuciło mi się w oczy jak kasjerka po pracy zpoufalała się z ochroniarzem,wyglądali jak para.Myślałam że to jakiś koszmar.Dlaczego pani kierownik tego nie widzi?Nie dam się wrobić w kradzieże popełnione przez kasjerkę i jej kochanka ochroniarza.Poprostu to jest bezkarność ze strony kierownika sklepu Biedronka przy ul.Jaworzyńskiej. Sprawy tak nie zostawie.Skonsultowałam się z prawnikiem i mogę tej pani kasjerce wytoczyć proces z powództwa cywilnego za bezpodstawne oskarżenia o kradzież,materiał dowodowy zostanie ściągnięty z nagrań monitoringu sklepowego jako dowód w sprawie i zarządam wysokiego odszkodowania za straty moralne poniesione w miejscu publicznym. Zaświadczam iż za składanie fałszywych zeznań grozi kara pozbawienia wolności do 2,5 roku.Mam nadzieje że sąd wymierzy sprawiedliwość prawdziwym złodziejom sklepowym.Pozdrawiam.Stały klient.
Robię dość często zakupy w Biedronce przy ul.Jaworzyńskiej i po dłuższym okresie czasu zostałam bardzo brzydko potraktowana przez dwie panie kasjerki panią Reginę i panią Kamilę i oczywiście bardzo młodego pana ochroniarza. Zaraz po wejściu do sklepu jedna z pań kasjerek zadzwoniła trzy razy dzwonkiem na ochroniarza,ten ochroniarz zaczął chodzić za mną krok w krok,trochę się uśmiałam bo mam syna w jego wieku.Ale podobna sytuacja zdarzyła sie jeszcze parę razy,poczułam się dość podle-zostałam potraktowana już przy wejściu jak potencjalny złodziej. Nigdy w życiu nic nie ukradłam,uczciwie pracowałam i coś osiągnęłam w życiu. Spokojnie robie zakupy i podchodzę do kasy a psychiczna kasjerka do mnie z tekstem; że wieczorem pewnie będę latać z nożem?Odparłam jej że nożem będę robić kolację.Wyszłam ze sklepu poirytowana.Na drugi dzień złożyłam skargę do zastępcy kierownika sklepu na kasjerkę panią Renię,bo jej rola ogranicza się tylko zwrotów grzecznościowych a wyciąganie pochopnych wniosków niech zostawi dla siebie.Przez krótki okres był spokój.To pózniej następna kasjerka zaczęła też coś syczeć do mnie podczas robienia zakupów,nie wiedziałam co tu jest grane? Aż do dzisiaj podążam do Biedronki i widzę jak kasjereczka pani Kamila zpoufala się młodym ochroniarzem.Pomyślałam odrazu ze ten złodziejski układ kasjerka -ochroniarz próbują niewinnego człowieka wrobić w kradzież.Znam te triki z kilkuletniej pracy w ochronie,mam policyjne przeszkolenie i znam kodeks karny na pamięć. A czy szanowna pani kierownik nie widzi ze ta parka kasjerka i ochroniarz coś kombinują okradając sklep.Od kiedy to kasjerka może się zpoufalać z ochroniarzem?Kodeks ochrony tego zabrania,za to grozi zwolnienie z pracy. Ja zaś zostałam bezpodstawnie i w bezczelny sposób podejrzana o kradzież,myślę sobie dlaczego?Przecież w sklepie jest pełno kamer,ale jedno od razu rzuciło mi się w oczy jak kasjerka po pracy zpoufalała się z ochroniarzem,wyglądali jak para.Myślałam że to jakiś koszmar.Dlaczego pani kierownik tego nie widzi?Nie dam się wrobić w kradzieże popełnione przez kasjerkę i jej kochanka ochroniarza.Poprostu to jest bezkarność ze strony kierownika sklepu Biedronka przy ul.Jaworzyńskiej. Sprawy tak nie zostawie.Skonsultowałam się z prawnikiem i mogę tej pani kasjerce wytoczyć proces z powództwa cywilnego za bezpodstawne oskarżenia o kradzież,materiał dowodowy zostanie ściągnięty z nagrań monitoringu sklepowego jako dowód w sprawie i zarządam wysokiego odszkodowania za straty moralne poniesione w miejscu publicznym. Zaświadczam iż za składanie fałszywych zeznań grozi kara pozbawienia wolności do 2,5 roku.Mam nadzieje że sąd wymierzy sprawiedliwość prawdziwym złodziejom sklepowym.Pozdrawiam.Stały klient.