Profil użytkownika duduk
| Opinie | 1 |
Opinie
Opinia na temat Szpital Weterynaryjny Krzemińskiego, Gdańsk
opublikowano ponad 15 lata temu
Przez tego pasożyta straciłem mnóstwo czasu i nerwów oraz pieniędzy.
Pech chciał, że wynająłem od niego lokal na pracownię wiosną 2009 r.
Zataił fakt, że pomieszczenie sąsiednie, za ścianą wynajmuje perkusista ? wykluczało to w zasadzie całkowicie normalną pracę. Codziennie zza ściany dochodziło bębnienie.
Na korytarzu panowały non stop ciemności ? szkoda mu było wkręcić żarówkę aby stworzyć najemcom minimum komfortu i spełnić podstawowe warunki BHP. Oprócz ciemności był również bajzel ? gruz, pył i śmieci.
Moim warunkiem podpisania umowy najmu było przygotowanie toalety na korytarzu. Toaletę przygotował? z jednego wężyka woda leciała do umywalki, z drugiego na nogi.
Okłamał mnie mówiąc, że w pomieszczeniu jest sprawna instalacja elektryczna. Okazało się, że instalacji nie ma (nie licząc kilku starych kabli) a nie dość tego nie ma podpisanej umowy z zakładem energetycznym na doprowadzenie prądu. Straciłem miesiąc aby w tej norze można było włączyć żarówkę. Umówiłem się z tym ćwokiem, że w tej sytuacji odliczę koszty instalacji od czynszu. Ciag dalszy do przeczytania tutaj http://galeria-malarstwa.com/blog/varia/2009/marcin-krzeminski/