Profil użytkownika goldgrawer
| Opinie | 1 |
Opinie
Opinia na temat Elektro-Bendiks. Sklep, Serwis, Szczecin
opublikowano ponad 12 lata temu
Na wstępie tej opinii od razu zaznaczam, że nie prowadzę firmy konkurencyjnej z branży,a jedynie miałem nieprzyjemność regenerować u nich alternator i rozrusznik. Szefowi obiecałem, że opinię swoją napiszę, tak też czynię.
W listopadzie 2012 roku regenerowałem w firmie elektro-bendiks alternator i rozrusznik za jednym zamachem do auta: Ford Galaxy 2.3.
Namiar do nich otrzymałem od starszego Pana, który dawno temu regenerował u niech alternator. Alternator i rozrusznik faktycznie szybko mi zregenerowali, usługa była wykonana na czas. Ustaliliśmy koszt wymiany części, nie były to małe pieniądze, bo w Szczecinie można znaleźć ok 15-20% taniej. Pomyślałem więc, że skoro długo są na rynku i ma to wszystko chodzić kolejne 10 lat, to warto. Mocno się zdziwiłem, kiedy otrzymałem odpowiedź o okresie gwarancji. Pan mi mówi, że 3 miesiące. Oczywiście, że gdybym nie dopytał, to sam z siebie chyba by nie powiedział. Do wiadomości przyjąłem, mechanik zamontował jak trzeba. Po 5 miesiącach okazało się, że: Panowie w alternatorze wymienili mi regulator napięcia na najtańszy badziew z dalekiego wschodu. Zabrali i nie zwrócili oryginalnego regulatora marki Bosch za kilkaset złotych,a wstawili mi za 16zł. Mogli przecież w regulatorze Boscha wymienić szczotki,ale Syn Szefa mówi, że się nie da i, że się tego nie robi.
Ten wspaniały regulator pochodził 5 miesięcy, po czym zagotował się i uszkodzeniu uległ półtoraroczny akumulator za 360zł. Następnie Uszkodzony został mostek prostowniczy w alternatorze. Aby było śmieszniej - Panowie wmówili mi , że to wina akumulatora, a nie regulatora. Autentycznie. Kto nie wierzy? Ale to prawda! Zweryfikowałem te informacje z kilkonastoma firmami z całej Polski zajmującej się regeneracją aleternatorów, to się uśmiali ludzie po pachy. Ale takich fachowców znajdziecie na Emilii Plater 12.
Naprawdę próbowałem po dobroci załatwić z nimi spór, ale się nie dało.
Arogancja obu Panów siegała zenitu, Mnie oczywiście w pewnym momencie również poniosło, ale miarka się przebrała.
Reasumując na interesie regeneracji alternatora u nich jestem do tyłu:
350zł za nowy akumulator + 150zł mostek + 100zł wyciągnięcie i momtaż alternatora + 60zł wymiana mostka w innej firmie + koszt nowego regulatora napięcia.
Jeżeli nadal zastanawiasz się, czy warto u nich regenerować, przeczytaj opinię raz jeszcze.
Niestety nie polecam, właściciel zupełnie stoi frontem do klienta, sądziłem, że z racji długiego stażu na rynku uda się załatwić temat po męsku, ale takie cechy jak honor i umiejętność przyznania się do błędu jest Panom obca.
Gdyby ktoś jeszcze miał podobne przygody po regeneracji u tych profesjonalistów, to proszę się w sieci podzielić, dziękuję, Paweł Sz.