Profil użytkownika Grzegorz Nawacki
| Opinie | 1 |
Opinie
Opinia na temat Automyjnia. Mycie ręczne. Wypożyczalnia przyczep, Elbląg
opublikowano ponad 3 lata temu
Podczas odbioru auta zauważyłem, że uszkodzona została powłoka antyrefleksyjna wyświetlacza multimediów. Od razu zgłosiłem to właścicielowi myjni, który akurat był na miejscu. W odpowiedzi usłyszałem „A skąd ja mogę wiedzieć, że przedtem tego nie było”. Później wynikła z tego kilkunastominutowa dyskusja, podczas której właściciel dobitnie dał do zrozumienia, że nie poczuwa się do jakiejkolwiek odpowiedzialności za uszkodzenie wyświetlacza. Po za tym słyszałem, że w życiu nie spotkał się z tak absurdalnym podejściem klienta, że jestem hipokrytą, a na koniec „Jeśli się Panu nie podoba, to proszę sobie znaleźć inną myjnię”. W skrócie mówiąc wyparcie się czegokolwiek. Po odjeździe z myjni, stojąc już w słońcu, zacząłem dokładnie oglądać karoserię i to co zobaczyłem po prostu mnie przeraziło:
1. trzy wżery w strukturę powłoki ceramicznej na masce
2. mnóstwo drobnych zarysowań powstałych podczas mycia oraz wycierania
3. błotniki przednie zachlapane dressingiem do opon
4. porysowane listwy chromowane pod oknami
W skrócie można powiedzieć, iż w cenie usługi myjnia zniszczyła powłokę antyrefleksyjną na wyswietlaczu oraz lakier wraz z powłoką ceramiczną jaka na nim była (warto nadmienić, że polerkę i ceramikę zrobiłem niespełna trzy miesiące temu).
Naprawa wyświetlacza będzie kosztowała ok. 400-500 zł (spolerowanie do końca powłoki antyrefleksyjnej i zastąpienie jej folią PPF). Karoserii raczej naprawiał nie będę, ponieważ tak na prawdę należałoby zdjąć powłokę ceramiczną, wypolerować lakier i od nowa założyć powłokę ceramiczną Gtechniq (koszt ok. 3-3.5 tys. złotych).
Podsumowując - straty na ok. 4 tysiące złotych po myciu za 130 zł. Porażka…