.
40813adf5e9d47a198a5417f298c341a

Profil użytkownika Izabela Antczak

Opinie 1

Opinie

opublikowano ponad 4 lata temu

PRZESTRZEGAM I ODTRADZAM ! Weterynarze Małgorzata i Jacek Kasprzyk nie posiadają wiedzy i doświadczenia zawodowego pozwalającego im na leczenie zwierząt bez wykonania badań . Mojego pieska leczyli od dnia 20.05.2022r do dnia 01.08.2022r na infekcje górnych dróg oddechowych , stawy i pęcherz podczas , gdy cierpiał na arytmię serca , upośledzenie przełyku ( przełyk olbrzymi ) i nerki . Odbywałam stałe wizyty , co miesiąc podczas , których wciskali mi kity , że stan zdrowia mojego pasa pogarsza się z racji jego wieku . Dnia 01.08.2022r weterynarz Jacek Kasprzyk nie udzielił mojemu pieskowi . Dalej twierdził , że pies ma infekcję górnych dróg oddechowych , podczas gdy miał ciężką niewydolność krążeniowo- oddechową. Dnia 02.08.2022r mój piesek trafił do Szpitala Weterynaryjnego w Gdyni przy ul. Kieleckiej w stanie krytycznym . Charczał , nie mógł złapać tchu , wymiotował krwią i wypróżniał się śluzem , miał konwulsje całego ciała . Wyniki badań wykonanych przez Szpital wykazały , arytmię , płyn w płucach , przełyk olbrzymi , chore nerki i temperaturę 40,5 stopnia .- szesnaście godzin wcześniej weterynarz Jacek Kasprzyk stwierdził ,, zwykłą infekcję ,, . Lekarze ze szpitala zażądali dokumentacji z przebiegu leczenia przez weterynarzy Kasprzyk pod których stałą opieką był mój piesek od lutego 2022r – wizyty odbywałam regularnie co miesiąc . Na podstawie wykonanych badań stwierdzili jednoznacznie , że pies był nie leczony na choroby na które cierpiał . Istotne jest to , że Przychodnia na Pustkach Cisowskich jest wyposażona w taki sam sprzęt diagnostyczny jak Szpital na Kieleckiej więc nie znajduje żadnego usprawiedliwienia dla weterynarzy Kasprzyk pod względem rażących zaniedbań jakich się dopuścili w sztuce weterynaryjnej , w czego efekcie dnia 03.08.2022r mój piesek odszedł . Świadomość , że weterynarze Kasprzyk miesiącami rozkładali mojemu pieskowi śmierć ,,na raty,, jest przerażająca i budzi we mnie obrzydzenie . Okłamywali podczas każdej z wizyt, że stan mojego pieska pogarsza się z powodu jego wieku podczas , gdy powodem były nieleczone choroby . Pod pretekstem , że leczą mojego pieska kasowali mnie za wizyty i leki , którymi de facto doprowadzali do osłabiania chorego serduszka . Dnia 06.08.2022r wystąpiłam o odniesienie się do sprawy doprowadzanie mojego przyjaciela do śmierci oraz zażądałam zwrotu kosztów . Do dziś brak odzewu i to tyle na temat ich empatii. Złożyłam już skargę do Rzecznika . W tym tygodniu dostaną przedsądowe wezwanie do naprawienia wyrządzonej szkody wraz z zadośćuczynieniem za wyrządzone krzywdy . Nadto , złożę zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Gdyni o znęcaniu się ze szczególnym okrucieństwem jakim było pozostawienie mojego psa bez pomocy , od maja do sierpnia 2022r i pobierania ode mnie opłat pod pretekstem ,, leczenia ,, . Takim postępowaniem wyczerpali ( dodatkowo ) znamiona czynu z art. 286 kk. Co ważne : mój piesek nie był pierwszą ofiarą ich błędów medycznych – błędnych diagnoz i nieprawidłowego leczenia w czego efekcie doprowadzają psy do śmierci . . Na stronie https://www.cylex-polska.pl/firmy/kasprzyk-ma%C5%82gorzata--lek--wet---kasprzyk-jacek--lek--wet--przychodnia-weterynaryjna-10610970.html są opinie właścicieli psów , które wykończyli w taki sam sposób , jak mojego pieska .
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie