.
3fcac17c0ad744b888b9b7664a5ae54d

Profil użytkownika Jan Janusz Kowalski

Opinie 1

Opinie

Opinia na temat An-Mar. Lecznica Dla Zwierząt, Siemianowice Śląskie

opublikowano ponad 10 lata temu

W moim przypadku, było tak iż około 2 miesiące temu byłem z moim psem, ponieważ miał strasznie nadęty brzuch, wymiotował, miał biegunkę. Lekarz, postawił diagnozę w niecałą minutę i podał mu zastrzyk bodajże na skurcz żołądka, po czym powiedział że trzeba zrobić jeszcze dwa, dzień po dniu. Na kolejne dwa nie poszedłem, przyznam że byłem trochę na siebie zły, ale nasłuchałem się opinii iż są strasznymi naciągaczami. Na całe szczęście pies wyzdrowiał i miał się znakomicie. Aż do 26.08.2016 :( .Biegunka, trud z oddaniem moczu, wymioty. Stwierdziłem że moja noga nie postanie u nich bo znów dadzą zastrzyk i wyślą do domu, poszedłem więc do innego. Tam przeprowadzono badanie USG, które wykazało że pies, posiada jakieś ciało obce w żołądku o śr. 10-15cm. Byłem co najmniej zmartwiony ponieważ nie zauważyłem, żeby pies coś zjadł na podwórku, a nawet jeśli tak to zwykle tym zwymiotował i było ok. Lekarz poinformował mnie że niestety nie posiadają aparatury rentgenowskiej i skierował mnie do swojego znajomego do kliniki w Gliwicach. Dla mojego psa pojechałbym i nawet do Warszawy jeśli trzeba. Na miejscu w Gliwicach zrobiono RTG, USG i powiedziano mi iż pies posiada nowotwór na pęcherzu moczowym, inaczej zwanym TCC. Nie mogłem uwierzyć własnym uszom. Od razu przypomniałem sobie jak dwa miesiące wcześniej miał podobne objawy, podano mu zastrzyk i odesłano do domu. Dla jasności, nikogo nie obwiniam za śmierć mojego psa, jednak przestrzegam wszystkich, żebyście nie uznawali lekarza za dobrego, nie znając innego. Gorąco polecam weta na Bytkowie. Gdybym wcześniej poszedł na cholerne USG i wykryto by nowotwór wcześniej, może miałby jeszcze parę lat życia. Pozdrawiam serdecznie
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie