.
e9bbb5a706c64231913d4ba19090efb2

Profil użytkownika Jan

Opinie 1

Opinie

Opinia na temat Pieśkiewicz - Zegarmistrz, Warszawa

opublikowano ponad 8 lata temu

Korzystam z usług tej firmy od ponad dziesięciu lat, tzn raz na 2-3 lata. Mam dość rzadki zegarek, który tam potrafią serwisować. Nie mogę narzekać, aby coś źle zrobili. Ale klimat, ale ton, z jakim tam się podchodzi do klienta jest straszny! I pewne specyficzne podminowanie, które tam panuje. Po opisanym poniżej doświadczeniu ja przyjmuję postawę "opływową". Lubię czasem zapytać fachowca o jego punkt widzenia świadczonej usługi. Gdy pewnego dnia przyszedłem do firmy P., aby wymienić baterię w zegarku, dowiedziałem się, że zegarek wymaga czyszczenia. Koszt tej usługi okazał się dość duży, tzn kilkaset złotych. Pomyślałem sobie, że widać mam niezły zegarek, skoro tyle trzeba zapłacić. Zaciekawiło mnie, na czym polega taka czynność. Zegarek jest wodoszczelny do 100 m, więc interesujące było, jak on się brudzi. Zadałem o to banalne pytanie właścicielowi, który wówczas mnie obsługiwał. Nastąpiła pełna napięcia cisza, potem właściciel wyrzucił z siebie: - A jak Pan myśli? Ton tej odpowiedzi był, jakbym napluł na święty obraz, a on - właściciel - Trzeźwy i Święty - najwyższą siłą woli, starał się trzeźwo odpowiedzieć. Skecz o widelcu Monty Pythona jest przy tym delikatną wprawką. Odpowiedź ta stała się dla mnie rodzajem klasycznego cytatu, jak z "Rejsu", czy filmów Barei. Taki stały ton obrażenia, czy jakiegoś naburmuszenia, jakby cenzurowanie klienta, który tam panuje. Niepojęte! Usługa została wykonana fachowo, choć zajęła kilkanaście dni. Drogo, niesympatycznie, ale skutecznie.
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie

Szanowny Kliencie, przeczytałem ten wpis i zacząłem się zastanawiać dlaczego jestem odbierany jako człowiek naburmuszony i zadufany w sobie. Jeśli tak jestem odbierany to jest mi przykro i przepraszam. Wydaje mi się, że atmosfera napięta która panuje w zakładzie wypływa z rodzaju pracy jaki wykonujemy. Drobne mechanizmy nad którymi ślęczymy wymagają dużej koncentracji i zaangażowania się w to co robimy. Często problem który musimy zlokalizować i usunąć zajmuje nawet kilka dni. W tym momencie oderwanie się od pracy może sprawiać, że jesteśmy nieobecni i nasz kontakt z rozmówcą, delikatnie mówiąc nie klei się. Postaram się nad tym popracować, aby wizyta u nas nie wiązała się z niemiłymi wspomnieniami Z poważaniem Janusz Pieśkiewicz