Profil użytkownika Julian Sztycel
| Opinie | 1 |
Opinie
Opinia na temat ARWET Gabinet Weterynaryjny, Wieliczka
opublikowano ponad 5 lata temu
Pani Rehabilitanka bardzo miła i kompetentna.
Objaśniła sposób postępowania z psem zapisując odpowiednie ćwiczenia.
Wielkie wyrazy wdzięczności dla Pani Doktor, która go wcześniej operowała,
przywracając do pełnej sprawności. Jednakże na wizycie kontrolnej nie
dostrzegła niczego niepokojącego w spadku aktywności psa, luźnych stolcach i biegunce trwających piąty dzień od podania tabletki na odrobaczenie.
Podczas żadnej z dwóch wizyt histerycznie lękowy, wzięty ze schroniska, ale nie gryzący i nie agresywny, wielkości jamnika pies nie został przebadany z powodu oporu jaki stawiał, a warukniem wykonania USG było poddanie go narkozie.
Mimo iż, pierwsza wizyta sprowadziła się właściwie do wręczenia tabletki odrobaczającej, a druga do przekazania strzykawki z trzema dawkami specyfiku na biegunkę, (znów bez wpisu do książeczki zdrowia - trzeba było dzwonić, przypominać i dopytywać się co to było) Arwet
pobrał pełne odpłatności za wizyty, jakby odbyły się z wykonaniem badań.
Pomijając etyczny aspekt rozważań nad należnościami za usługę medyczną, karta zdrowia zawierała sporo błędów.
Pies figurował bowiem jako:
-12 kilogramowy, choć waży 6 kg;
-kastrat, choć nie jest wykastrowany;
-dwulatek, choć ma 9 lat;
-o maści capucino, choć jest czarny;
Wpisany był też inny lekarz prowadzący.
Z tego wyłania się niestety obraz niepokojącego chaosu, który może mieć zgubne skutki dla zwierzęcia,
bo o ile mało ważne jakiego pies jest koloru,
to w oparciu o np. fałszywą masę zwierzęcia mogą zostać zalecone złe gramatury leków.
Nazajutrz pies wyraźnie opadł z sił i stracił apetyt a biegunka nie ustępowała, co wyglądało coraz poważniej, a po dwkrotnym kontakcie telefonicznym nie nastąpiło obiecane oddzwonienie.
W obawie o dalszy rozwój wypadków według dotychczasowego scenariusza, w celu ratowania psa pozostało zwrócić się po pomoc do innej lecznicy.
Tam, doktor po dokładnym wywiadzie, wykonał na cito diagnostykę z takimi czynnościami jak osłuch stetoskopem, pomiar temperatury
w odbycie, założenie wenflonu, pobranie krwi, USG, kroplówka - wszystko to BEZ PODDAWANIA NARKOZIE.
Okazało się, że pies jest odwodniony i ma zapalenie jelit.
Wdrożono leczenie, a do dawkowania w domu pies otrzymał łatwo przyswajalne smakowo lekarstwa.
Sabi n a
Julian Sztycel
Ja też nie polecam. Po operacji brak zainteresowania, mimo próby umówienia się do ortopedy. Zapłacone i temat zamknięty. Naszemu zwierzakowi tylko pogorszyli.