.
4fe05004511443219783ce11f49b7cbf

Profil użytkownika Krystyna Kościelecka

Opinie 1

Opinie

opublikowano ponad 3 lata temu

Nie mogę odradzić każdemu kto chciałby umieścić w tim swojego bliskiego, bo dom z tego co czytam jest zamknięty. Moja mama przebywała w tym domu od 12 maja do 29 maja (zerwałam umowę i zabrałam mamę). W tym czasie przebywała ponad tydzień w szpitalu. Przede wszystkim nie było możliwości zobaczenia pokoju w którym mama przebywała - ze względu na covid, a przecież nawet w w szpitalu są odwiedziny. Pensjonariuszy można odwiedzać w pokoju odwiedzin. 26 maja chciała odwiedzić mamę moja córka (w porze odwiedzin), niestety usłyszała, że babcia chciała się położyć i nic z tego. Córka poprosiła, że z daleka chociaż pozdrowi swoją babcię, że nie będzie wchodzić do pokoju - nic z tego. Następnego dnia pojechał odwiedzić mamę mój brat, mamę jako osobę niechodzącą przywieziono do pokoju odwiedzin (jak w więzieniu) po czym po 10 minutach opiekunka zabrała mamę, bo jest zmęczona, a była godzina 11.00. Brat też nie mógł zobaczyć pokoju, nie mógł odprowadzić. Pani dyrektor zabroniła więc personel musiał wykonywać polecenia. Brat udał się do dyrektorki chcąc uzyskać zgodę na obejrzenie warunków w jakich przebywa mama chociażby z korytarza. Usłyszał stanowcze "nie" i stwierdzenie, że siostra czyli ja widziała pokój, owszem widziałam pokój podpisując umowę, ale to nie był pokój w którym potem mieszkała nasza mama. W związku z tym postanowiłam zerwać umowę i 29 maja zabrałam mamę. Następnego dnia musiałam wezwać pogotowie i pierwsze słowa lekarza - pacjentka jest odwodniona. Mamę zabrano do szpitala. Mam nadzieję, że dom opieki będzie zamknięty na zawsze, a właściciele nie otworzą podobnego domu w innym miejscu. Krystyna
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie