.
50110dc822ae4698a399bb8a56cbfed5

Profil użytkownika Marek Soszyński

Opinie 1

Opinie

Opinia na temat Sejpol-Janusz Skuza, Warszawa

opublikowano ponad 10 lata temu

Tragedia. Szczycą się wychodzeniem naprzeciw klientom. A jednak wygląda to inaczej. Przychodząc do sklepu na Kondratowicza, na pół godziny przed zamknięciem, wejdziesz w ciasnotę, bezład wystawionego obuwia i trzy panie, które się tobą zaopiekują... i może coś więcej.... nieprofesjonalną obsługą, arogancją a nawet chamstwem. Na dzień dobry otrzymasz informację nt obuwia którego nie chcesz.. szukasz przecież obuwia dla małego dziecka, lekkiego, zapinanego na rzepy tylko nie sandały. W odpowiedzi pani oburzona, że masz wymagania, pokaże Ci najpierw sandały, potem buty skorzane wiazane na sznurówki a następnie tenisowki za kostkę. Samemu w międzyczasie znajdziesz model, który ci odpowiada i pojawia się jakaś szansa. Prosisz o buty w konkretnym rozmiarze aby móc przymierzyć dziecku. Dostajesz jeden but, PRL, abyś przypadkiem nie ukradł. Mierzysz i mierzysz jak to z dzieckiem... W międzyczasie wkracza inna pani ale z odkurzaczem i próbuje odkurzać podłogę. Z odkurzacza daje jak ze starego mokrego mopsa, śmierdzi, że nie idze w tym ciasnym pomieszczeniu wytrzymać. Odkurzacz hałasuje jak stara lokomotywa. Nie słyszysz własnych myśli, własnego dziecka - a przecież chcesz się dowiedzieć czy buty są ok. Po paru sekundach mie masz czym oddychać. Zaczynasz się dusić, kasłać, dziecko mierzy buty, a ty myslisz o jak najszybszym wyjściu, złapaniu świeżego powietrza. A tu trzeba jeszcze za wybrane tenisówki na rzepy zapłacić. Zwracasz uwagę, żeby pani przestała na chwile sprzatać bo nic nie słychać, bo nie ma czym oddychać ..i wtedy następuje dopelnienie akcji... Pani obrażona, że zwrócono jej uwagę, wali prosto z mostu, że ty nie masz prawa zwracać jej uwagi, i że to ona zadecyduje kiedy i czym bedzie sprzątać. Wypadałoby by rzucić się do drzwi i olac taką obsługę, ratując własne, żony i dziecka życie... Ale co z bucikami... walka z panią w ciasnym przejściu i jej odkurzaczem trwa, udaje się dojść do kasy....płacisz i wybiegasz... po drodze słysząc epitety pod swoim kątem. Czujesz się jak prawdziwy, doceniony, jedyny w swoim rodzaju klient, o ktorego z doświadczeniem od 1992 roku, dba obsługa sklepu pana Skuzy. Ciekawe czy wie kogo zatrudnia, jaką jakość niesie personel sklepu, jak się w konsekwencji prezentuje "firma". Za kasą stał pan - może właściciel. Słyszał i widział obsługę, całą sytuację i nie zareagował. Może to i lepiej.......... Ja tego sklepu NIE POLECAM NIKOMU!!!
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie