.
63df2aa536e14f36b23283f995f6ad89

Profil użytkownika Urszula Kobylińska

Opinie 1

Opinie

opublikowano ponad 11 lata temu

Fachowiec beznadziejny. Chlubi sie 40 letnim doświadczeniem, tymczasem jakość usług na poziomie ucznia szkoły zawodowej. Ńie utrzymuje czystości w miejscu pracy, nie przywiązuje uwagi do szczegółów wykończenia zlecenia.Nie potrafi zaproponować możliwych rozwiązań technicznych, polecić odpowiednich materiałów, technologie stosowane sa przestarzałe. Przyjmując zleceńie wszystko jest w stanie wykonać ale w trakcie pracy okazuje sie ,ze nie potrafi poradzić sobie z problemami.Zlecenie nie zostało zrealizowane do końca w/ g wstępnych ustaleń, ponieważ nagle sie okazało ,ze "fachowiec" ma inne ważne zobowiązania. Przez cały czas pracy mamrocze pod nosem , utyskuje na ciężka prace, narzeka na innych fachowców, krytykuje całe mieszkanie i mozna mieć wrażenie, ze miejsce pracy jest złe tylko on jest wspanialy i musi sie męczyć. W łazience nieumiejętnie wykończył położenie glazury przy futrynie zostawiajac szparę szerokości 3 cm. Nie miał pomysłu jak to estetycznie wykończyć i stwierdził,ze moze jakaś listwa da sie zasłonić tak duża przerwę. W wc - przez 2 dni montował stelaż typu Geberit, przy czym cały 1 dzien "czytal" instrukcje montażu, zmarnował kilka rur , wysłał na rajd po sklepach metalowych w poszukiwaniu jakiś uchwytów, które nie były potrzebne.Na koniec jak sie jako-tako udało uporać z praca, stwierdził ze wcześniej montował Geberit z kolega ale on byl "jakiś inny"a ten moj, kupiony w Castoramie jest poprostu zły i do niczego.Usterki zaczęły pojawiać sie 2-3 dni po zakończeniu pracy-rysa pęknięcia na zainstalowanej płycie kartonowo-gipsowej. W kuchni uszkodził panel ścienny podczas przykręcania gniazdka elektrycznego i próbował zwalić winę na kogoś innego. Szczytem nieudolności było malowanie przedpokoju.Pomalowal ściany bez ich odpowiedniego przygotowania, bez pomalowania wcześniej sufitu. Nie odczekał rownież określonego czasu odstępu miedzy kolejnymi warstwami farby. Nie umył nawet futryn z grubej warstwy pyłu i kurzu.Przy pawlaczu nawet nie pofatygował sie o całkowite zdjecie starej tapety. Efekty-popękana farba na ścianach,ubrudzone meble farba, rożnego rodzaju purchle i nierówności. I to jest "mistrz"? Reklamacje skwitował,ze ściana była "gównianą", farba była zła,a on sie bardzo starał, choć mu pędzel kleił sie do ściany. Podczas przykrecańia śrub mocujących pawlacz przewiercił sie do sąsiedniego pokoju. Jeśli chodzi o wynagrodzenie- nie trzyma sie wstępnych ustaleń, ponieważ "ciagle wynikają jakieś trudności" Nie respektuje cennika udostępnionego na własnej stronie internetowej, woli "dniówkę" w wysokości 250 zł Przy czym nie zalezy ona od tego czy pan Kulka siedzi i myśli cały dzien jak poskładać Geberit, czy kładzie fugę 2-3 godz. Ogólnie sprawia wrażenie nadaktywnego, bardzo zapracowanego , ale to tylko pozory.Wiadomo - im dłużej tym większa kasa. NIE POLECAM! Zostawił mnie z problemem wykończenia łazienki, poprawka całego przedpokoju, uszkodzonym panelem, a teraz nie chce wystawić faktury za usługę, mimo wezwania. Taki fachowiec, ze wstyd!
Napisz komentarz Zgłoś nadużycie