.
28e6c03b828c4dacb2bdae6020680240

Profil użytkownika Zuza Wojtczak

Opinie 1

Opinie

opublikowano ponad 7 lata temu

Chodziłam tam przez 6 lat. 6 lat zmarnowane. Nauczyciele fatalni. Większość z nich niczego nie potrafiła nauczyć, a ich jedynym sposobem "nauczania" było wydzieranie się. Totalny brak szacunku tam panował, system zachowania punktowy to jakiś żart. Za zagrożenie zdrowia - 30 punktów, a za okłamanie nauczyciela - 50. To bez sensu. Nauczycielom wydawało się, że są pępkami świata i zawsze mają rację. Ja i moja przyjaciółka przez 2 lata byłyśmy wyśmiewane przez kolegów z klasy, a nauczyciele nic z tym nie robili. Żeby nie było, często skarżyłyśmy się wychowawczyni, wielokrotnie zgłaszałyśmy nauczycielom, niestety - zero reakcji. Na skargi, wychowawczyni odpowiadała tylko, że nie chce robić awantury w klasie. Za to kiedy ja w złości pokazałam koledze środkowy palec, z marszu otrzymałam - 20 punktów. Sprawiedliwość na wysokim poziomie. Szkoła jest sportowa, więc zarówno uczniowie, jak i nauczyciele wyznawali zasadę "jeżeli jesteś gorszy ze sportu, to trzeba cię gnoić". Nauczyciele zamiast reagować na poniżanie nas, sami poniekąd znęcali się psychicznie nad nami. Na przykład wuefistka, Aleksandra D. podczas lekcji powiedziała mojej przyjaciółce szyderczym głosem "Jeżeli zlapiesz piłkę, to wpiszę ci piątkę". Trenerzy rzeczywiście całkiem nieźle uczyli, ale tylko tych, którzy ich zdaniem byli "Najlepsi". Ci gorsi natomiast byli wiecznie mieszani z błotem. Po wszystkich przeżyciach tam znalazłyśmy z przyjaciółką "idealny" sposób na radzenie sobie z emocjami, mianowicie cięcie się. Potrafiłyśmy robić to na lekcjach, a nauczyciele mimo iż prawdopodobnie to widzieli, żaden nic z tym nie zrobił. Psycholog również nie reagowała na nasze skargi, mówiła tylko "No i co ja mogę z tym zrobić?". Skończyło na tym, że obie przeniosłyśmy się do innych szkół, ale pozostałości po tej szkole (tzn. liczne lęki, stany depresyjne, cięcie się, a u mojej przyjaciółki bulimia) zostały. Jedyną dobrą i pomocną nauczycielką tam była (i dalej jest) historyczka, pani Krystyna. Ponadto reszta opinii, na przykład toalety w opłakanym stanie oraz smród na korytarzach również są trafne. Jeżeli chcecie posłać dziecko do dobrej szkoły sportowej, po której wyniesie coś więcej niż zaburzenia psychiczne to wybierz inną.
Dodaj komentarz Zgłoś nadużycie