Kultura, Sztuka - Ośrodki - Solaris, Tczew
Uzyzskaj informacje w kategorii ośrodki kultury i sztuki - Solaris, Tczew. Uzyskaj opinie i informacje kontaktowe dla każdej firmy, w tym numer telefonu, adres, godziny otwarcia, oferty specjalne i więcej.
Wyniki: 1 - 1 z 1
Wyniki: 1 - 1 z 1
Wyniki z Kultura, Sztuka - Ośrodki w Solaris, Tczew
Zamknięte
Ks. Młyńskiego 4, 83-110 Tczew
Marcin Gałkowski, 13 czerwca 2026
Nie polecam nikomu kontaktu z “dozorcą”, któremu wydaje się, że jest “prezesem”. To zblazowany malkontent żywcem wyjęty z serialu “Alternatywy 4”. Od początku można poczuć się jak intruz wkraczający do królestwa pana Anioła. Po wysłuchaniu narzekań nt tego jakie szkody wyrządza młodzież na “osiemnastkach”, czego nie omieszkał pokazać, zaczął instruować mnie jak ma wyglądać obiekt po imprezie i co posprzątać. Kiedy powiedziałem, że wykupiłem usługę sprzątania to się zaczęło - “za 350 to prezes chyba sam tu będzie sprzątał”, “kto mu tu będzie sprzątał za 350 zł” itp, itd. Zgodziłem się posprzątać kuchnię i pozmywać naczynia CHOCIAŻ UMOWA NIE WYSZCZEGÓLNIA co zawiera “usługa sprzątania” więc moim zdaniem zawiera wszystko i nie musiałem tego robić. Pan Anioł, lubi mówić innym co mają robić ale sam pracą się nie hańbi. Obiekt przekazał w fatalnym stanie; brudne, klejące stoły, brudne naczynia i brudna podłoga w kuchni gdzie zalęgły się już mrówki. Oczywiście “prezes” Anioł ponarzekał też na to, że wynajmujący wkładają nieopłukane naczynia do zmywarki przez co są źle umyte ale sam już ich nie domył, bo on przecież nie jest od tego. On może co najwyżej policzyć widelce. W trakcie urodzin okazało się, że niedomyte naczynia to nie wina użytkowników a wina zmywarki; jest zepsuta i nie zawsze wyrzuca tabletkę. Rano powiedziałem o tym panu Aniołowi na co odpowiedział opryskliwie “a czego się pan spodziewa po ośmioletnim sprzęcie”. Jak widać “prezes” Anioł ma zawsze na wszystko gotową odpowiedź. Teraz to już nie jest wina tych co nie opłukują naczyń tylko prezesa, bo nie kupił jeszcze nowej zmywarki. Załączam zdjęcia, na których widać w jakim stanie zostawiliśmy świetlicę po urodzinach. Nie ma żadnych trwałych zniszczeń czy innych tego typu rzeczy. Cały ten cyrk powstał z powodu sprzątania, za które ZAPŁACIŁEM. Moim zdaniem wysprzątanie sali i toalet (kuchnię i naczynia zostawiłem w lepszym stanie niż je zastałem) zajęłoby jednej osobie jakieś 2 godziny ale zrobił się problem, bo pan Anioł chyba myślał, że przyjdzie na gotowe i pochwali się przed prezesem jak to on dba o świetlicę. Przyszedł rano o 10.00 i powiedział, że jeszcze nigdy w takim stanie świetlicy nie widział. No jasne, że nie, bo nikt nigdy usługi sprzątania nie opłacił więc wszyscy wcześniej ją wysprzątali. Ja też bym tak zrobił ale myślałem, że nie muszę skoro za to zapłaciłem. (jeszcze raz przypomnę, że i tak wysprzątałem męską toaletę i połowę sali o 24.00 oraz pomyłem rano naczynia i wysprzątałem kuchnię). Najwidoczniej zapłaciłem za przywilej posprzątania za pana Anioła ale nikt mnie o tym nie poinformował. Zadzwonił więc w poniedziałek do prezesa (przez całą niedzielę jej nie posprzątał) ze skargą w jakim strasznym stanie jest świetlica a prezes grzecznie przyjechał i wysłuchał “prezesa” Anioła. W międzyczasie zadzwoniłem do pana M., bo zorientowałem się, że nie zabrałem protokółu zdawczego i usłyszałem, że nigdy już świetlicy nie dostanę za to w jakim stanie ją zostawiłem. Kiedy zacząłem mówić, że przecież zapłaciłem za sprzątanie bezczelnie się rozłączył. W czasie rozmowy z prezesem zostałem połajany za to, że zostawiłem brudny papier toaletowy na podłodze i brudne toalety z wymiocinami. Możliwe, nie wchodziłem rano do środka i nie widziałem. Zdjęcia są z takiej odległości jak widać. Pan prezes zrobił mi wykład o dobrym wychowaniu i w sumie ma rację ale powinien te słowa kierować do tego kto to zrobił, bo nie ja tam wymiotowałem i nie ja zostawiłem ten papier i dlatego zapłaciłem za sprzątanie żeby po kimś nie musieć tego robić. (Chociaż powtórzę jeszcze raz o północy i tak sprzątałem bo wyglądało tam znacznie gorzej) Jest monitoring, to może sobie “administrator danych osobowych” sprawdzić. Kiedy powiedziałem, o tym w jakim stanie pan Anioł zostawił mi świetlicę dostałem instrukcję, że powinienem to zgłosić panu M. Otóż nie, Panie prezesie, pana M. już tam nie było i nie miałem czasu do niego dzwonić, no bo i po co?
więcej Pobliskie wyniki z kategorii Kultura, Sztuka - Ośrodki
Otwarte
UL. WYBICKIEGO 22 A, 83-120 Subkowy
(58) 536-85-23
Otwarte
KARD. WYSZYŃSKIEGO 10, 83-110 Tczew
58 531 07 07
Otwarte
UL. KOŚCIUSZKI 2 A, 83-130 Pelplin
58 536 14 52
UL. GŁÓWNA 54, 82-213 Miłoradz
55 271 14 68
Otwarte
Aleja Armii Krajowej 68, 82-200 Malbork
55 272 38 52
Otwarte
Jagiellońska 78A, 82-200 Malbork
55 272 26 68
Otwarte
UL. JANA PAWŁA II 2, 82-230 Nowy Staw
55 271 51 56
Otwarte
UL. REYMONTA 24, 82-200 Malbork
55 647 19 29
Otwarte
UL. SPORTOWA 4, 83-034 Trąbki Wielkie
517 083 072
Otwarte
AL. JANA PAWŁA II 3, 83-200 Starogard Gdański
58 561 29 45
Otwarte
REYMONTA 1, 83-200 Starogard Gdański
(58) 562-89-40
Otwarte
DŁUGA 20 A, 83-031 Cieplewo, CIEPLEWO
58 682 85 78
Otwarte
ul. Zamkowa 1, 83-250 Skarszewy
58 765 72 36
Osadników Wojskowych 21, 83-020 Cedry Wielkie
58 683 61 64
Otwarte
ul. Osadników Wojskowych 41, 83-020 Cedry Wielkie
(58) 683-66-35
Lokalne opinie firmy
Marcin Gałkowski, 13 czerwca 2026
Nie polecam nikomu kontaktu z “dozorcą”, któremu wydaje się, że jest “prezesem”. To zblazowany malkontent żywcem wyjęty z serialu “Alternatywy 4”. Od początku można poczuć się jak intruz wkraczający do królestwa pana Anioła. Po wysłuchaniu narzekań nt tego jakie szkody wyrządza młodzież na “osiemnastkach”, czego nie omieszkał pokazać, zaczął instruować mnie jak ma wyglądać obiekt po imprezie i co posprzątać. Kiedy powiedziałem, że wykupiłem usługę sprzątania to się zaczęło - “za 350 to prezes chyba sam tu będzie sprzątał”, “kto mu tu będzie sprzątał za 350 zł” itp, itd. Zgodziłem się posprzątać kuchnię i pozmywać naczynia CHOCIAŻ UMOWA NIE WYSZCZEGÓLNIA co zawiera “usługa sprzątania” więc moim zdaniem zawiera wszystko i nie musiałem tego robić. Pan Anioł, lubi mówić innym co mają robić ale sam pracą się nie hańbi. Obiekt przekazał w fatalnym stanie; brudne, klejące stoły, brudne naczynia i brudna podłoga w kuchni gdzie zalęgły się już mrówki. Oczywiście “prezes” Anioł ponarzekał też na to, że wynajmujący wkładają nieopłukane naczynia do zmywarki przez co są źle umyte ale sam już ich nie domył, bo on przecież nie jest od tego. On może co najwyżej policzyć widelce. W trakcie urodzin okazało się, że niedomyte naczynia to nie wina użytkowników a wina zmywarki; jest zepsuta i nie zawsze wyrzuca tabletkę. Rano powiedziałem o tym panu Aniołowi na co odpowiedział opryskliwie “a czego się pan spodziewa po ośmioletnim sprzęcie”. Jak widać “prezes” Anioł ma zawsze na wszystko gotową odpowiedź. Teraz to już nie jest wina tych co nie opłukują naczyń tylko prezesa, bo nie kupił jeszcze nowej zmywarki. Załączam zdjęcia, na których widać w jakim stanie zostawiliśmy świetlicę po urodzinach. Nie ma żadnych trwałych zniszczeń czy innych tego typu rzeczy. Cały ten cyrk powstał z powodu sprzątania, za które ZAPŁACIŁEM. Moim zdaniem wysprzątanie sali i toalet (kuchnię i naczynia zostawiłem w lepszym stanie niż je zastałem) zajęłoby jednej osobie jakieś 2 godziny ale zrobił się problem, bo pan Anioł chyba myślał, że przyjdzie na gotowe i pochwali się przed prezesem jak to on dba o świetlicę. Przyszedł rano o 10.00 i powiedział, że jeszcze nigdy w takim stanie świetlicy nie widział. No jasne, że nie, bo nikt nigdy usługi sprzątania nie opłacił więc wszyscy wcześniej ją wysprzątali. Ja też bym tak zrobił ale myślałem, że nie muszę skoro za to zapłaciłem. (jeszcze raz przypomnę, że i tak wysprzątałem męską toaletę i połowę sali o 24.00 oraz pomyłem rano naczynia i wysprzątałem kuchnię). Najwidoczniej zapłaciłem za przywilej posprzątania za pana Anioła ale nikt mnie o tym nie poinformował. Zadzwonił więc w poniedziałek do prezesa (przez całą niedzielę jej nie posprzątał) ze skargą w jakim strasznym stanie jest świetlica a prezes grzecznie przyjechał i wysłuchał “prezesa” Anioła. W międzyczasie zadzwoniłem do pana M., bo zorientowałem się, że nie zabrałem protokółu zdawczego i usłyszałem, że nigdy już świetlicy nie dostanę za to w jakim stanie ją zostawiłem. Kiedy zacząłem mówić, że przecież zapłaciłem za sprzątanie bezczelnie się rozłączył. W czasie rozmowy z prezesem zostałem połajany za to, że zostawiłem brudny papier toaletowy na podłodze i brudne toalety z wymiocinami. Możliwe, nie wchodziłem rano do środka i nie widziałem. Zdjęcia są z takiej odległości jak widać. Pan prezes zrobił mi wykład o dobrym wychowaniu i w sumie ma rację ale powinien te słowa kierować do tego kto to zrobił, bo nie ja tam wymiotowałem i nie ja zostawiłem ten papier i dlatego zapłaciłem za sprzątanie żeby po kimś nie musieć tego robić. (Chociaż powtórzę jeszcze raz o północy i tak sprzątałem bo wyglądało tam znacznie gorzej) Jest monitoring, to może sobie “administrator danych osobowych” sprawdzić. Kiedy powiedziałem, o tym w jakim stanie pan Anioł zostawił mi świetlicę dostałem instrukcję, że powinienem to zgłosić panu M. Otóż nie, Panie prezesie, pana M. już tam nie było i nie miałem czasu do niego dzwonić, no bo i po co?