Opinie Lecznica dla Zwierząt Sp. z o.o.
Opinie
Uwaga , opublikowano ponad 3 lata temu
Osoby pracujące w tej lecznicy NIE SĄ WETERYNARZAMI. Uważajcie na swoje zwierzęta. Faceci, którzy tam „leczą”,operują, dokonują eutanazji nie mają wiedzy ani uprawnień. Nie wolno im tego robić więc Posługują się pieczątkami swoich znajomych udając przed wami weterynarzy. Chrońcie swoje zwierzęta. Sprawdzajcie nazwiska tych niby lekarzy w Google razem ze zdjęciami. Jedyny w tej lecznicy weterynarz to otyły, nalany na twarzy, krótko strzyżony szatyn. Ma sprawy karne o znęcanie nad zwierzętami i od lat pełno skarg w organach weterynaryjnych.
Paryzek Won , opublikowano ponad 4 lata temu
Absolutnie odradzam. Brak wiedzy, brak sprzętu, diagnozy i leczenie „ na oko” , wodolejstwo, brud i smród.
Omijać, omijać 8 jeszcze raz omijać. Kasa wzięta za badania a badań brak kot dziś od nas odszedł :-(
Jarosław Dariusz
Justyna , opublikowano ponad 7 lata temu
Nigdy więcej nie skorzystam z usług tej lecznicy!!!!!! Błędnie postawiona diagnoza... Rokowania kocurek miał dobre a zmarł po 3 dniach.... Podejście do kotka mega słabe.... Weterynarz miał problem żeby zrobić zastrzyk 2 mies. maleństwu.... Miało być lepiej a maluszek czuł się coraz gorzej.... Twierdził, że słaby bo jest gorąco a on był poważnie chory czego dowiedziałam się już od innego weterynarza z innej lecznicy.... NIE POLECAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wybrałam 1 gwiazdke bo musiałam.. Zero!!!!!!!!
Odradzam tę klinikę jeśli chcecie aby Wasze zwierzęta były całe i zdrowe. Po 13 godzinach od wizyty u doktora N. która polegała na wyrwaniu zęba i oczyszczeniu rany rodzina mojej żony straciła pieska. NIE POLECAM!!
W czwartek rodzice pojechali do Pana doktora N. z naszym ukochanym pieskiem z raną pod pyszczkiem.. Pan doktor bez żadnych przyrządów tylko rękoma wyrwał psince "guzek". Po wszystkim podał dwa zastrzyki.. Dziś pieska z nami już nie ma :( Po 13 godzinach od wizyty w klinice piesek nas opuścił.. Co najważniejsze do czwartku nasza psinka malutka była w pełni aktywna i zdrowa tylko zauważyliśmy rankę pod pyszczkiem i była to wizyta w celu ustalenia co jest przyczyną powstania i wyleczenia. Wizyta kontrolna zaplanowana na wtorek.. niestety dzięki temu lekarzowi już nie mamy z kim iść na wizytę kontrolna.. Nie polecam !!!!!!!! Dodam że szczepionki zostały podane bez jakiegokolwiek badania. Niestety nam się nie udało uratować naszego pieska ale inni jeszcze mają szansę czytając opinie. NIE POLECAM !!!
Biedronka 23.09.2018 12:37 Witam wszystkich posiadaczy zwierzãt którzy kochają swoje pupile i zależy im na ich zdrowiu i žyciu chce przestrzec wszystkich przed kliniką weterynaryjnã i lekarzem a raczej mordercã JAROSLAWEM P.....zawierzyľam temu człowiekowi dając mu na operacje swoją ukochaną psine Sonia miała ropomacicze została operowana w sposób nie chumanitarny gdzie straciła masę krwi została zszyta ničmi jak by szyty był but A nie ciało zwierzaka zostawiino jej ropien wewnatrz rogu po macicy lekarz oddał psa i dalej konsultował leczenie i stan zdrowia z nami przez telefon pies zamiast zdrowiec dostał zapalenie otrzewnej ropa zaatakowała cały organizm szybko zabraliśmy sunie do kliniki w komornikach lekarze zrobili co mogli i dalej się starają by uratować jej życie które w tak bestialski sposób odbierał jej medyk P. to nie powinno mieć miejsca to nawet nie błąd lekarza ale niechlujne przeprowadzona tak poważna operacja brak skrupułów empatii wiedzy serca doprowadziły psa do takich tragicznego stanu zdrowia gdzie przy normalnym podejściu i operacji pies już dawno by był zdrowy i biegał by radosny......!!!!!
Biedronka , opublikowano ponad 8 lata temu
Biedronka 23.09.2018 12:37 Witam wszystkich posiadaczy zwierzãt którzy kochają swoje pupile i zależy im na ich zdrowiu i žyciu chce przestrzec wszystkich przed kliniką weterynaryjnã i lekarzem a raczej mordercã JAROSLAWEM P. ....zawierzyľam temu człowiekowi dając mu na operacje swoją ukochaną psine Sonia miała ropomacicze została operowana w sposób nie chumanitarny gdzie straciła masę krwi została zszyta ničmi jak by szyty był but A nie ciało zwierzaka zostawiino jej ropien wewnatrz rogu po macicy lekarz oddał psa i dalej konsultował leczenie i stan zdrowia z nami przez telefon pies zamiast zdrowiec dostał zapalenie otrzewnej ropa zaatakowała cały organizm szybko zabraliśmy sunie do kliniki w komornikach lekarze zrobili co mogli i dalej się starają by uratować jej życie które w tak bestialski sposób odbierał jej medyk P. to nie powinno mieć miejsca to nawet nie błąd lekarza ale niechlujne przeprowadzona tak poważna operacja brak skrupułów empatii wiedzy serca doprowadziły psa do takich tragicznego stanu zdrowia gdzie przy normalnym podejściu i operacji pies już dawno by był zdrowy i biegał by radosny......!!!!!
nawet na jeden nie zasluguje
Cagan Laxton Damvinre , opublikowano ponad 10 lata temu
NAJGORSZA lecznica z jaką miałem kontakt, pan za podanie dwoch zastrzykow, i 5-minutowe obejrzenie kota (zero badan) skasowal 100 zł! Kot musiał zostać uśpiony następnego dnia, gdyż panu - o zgrozo - weterynarzowi, nie chcialo się sprawdzić czy może ma złamany kręgosłup. Nic, zero, gówno.
Nanax Ithar Edraskox , opublikowano ponad 10 lata temu
zgadzam się i również polecam Pana Adama z lecznicy Homeopatia w Poznaniu. szybkie rozponanie i reakca w tym przypadku uratowało mojego Herbika, Gorąco polecam :)
Kax Fussox Kennarob , opublikowano ponad 10 lata temu
Jęśli mogłabym doradzić to najlepsza jest Lecznica Homeopatia w Poznaniu. Lecznicy mają profesjonalne podejście i widać, że ich zawód nie został wybrany przez przypadek, a kierowany był raczej milością do naszych pupili.
Raxdi Sanbix Koxhux , opublikowano ponad 11 lata temu
jest tam taki staruszek,trzymac od niego koty z daleka bo ich zwyczajnie nienawidzi,jak ja moją znalazłam i zawiozłam,to powiedział:to już zdechło,wyrzucic,na szczęście nie jest tam sam i przemiła pani będąca akurat w recepcji zaprowadziła nas do innego lekarza,tamten zajął się kiciunią z pełnym zaangażowaniem,naprawdę uratował jej życie,gdy usłyszał że znalezliśmy ją na ulicy i oczywiście zatrzymamy,za te wizyty doprowadzające ją do dobrego stanu nie brał nic,niestety już tam nie pracuje,ale inni poza tym dziadem byli w porządku,jeden,nazywa się n. jest szybki i zręczny w podawaniu zastrzyków i pobieraniu krwi,potrafi to zrobic tak że kot nawet nie piśnie,jest łagodny wobec zwierząt i pilnuje każdego terminu szczepień czy wizyt,więc narazie jest dobrze,problem w tym że w poznaniu nie ma idealnej lecznicy dla zwierząt,jeden długowłosy wet z orła białego jak podaje zastrzyk to człowiekowi robi się słabo od samego patrzenia,robi to bardzo długo i nieporadnie a zwierzę tak cierpi że ma się ochotę zabrac je i uciec,panie niby miłe ale robiły ze mnie potwora bo chciałam kotce zrobic sterylkę,wręcz mi ją odradzały,a bały się mojej kotki jakby to tygrys był,na kopaninie był dziadek którego gabinet jest obwieszony nagrodami,a nie potrafił zaszczepic mojej kotki,tłumaczyłam że nie widzi na jedno oko i żeby od tamtej strony nie podchodził z igłą tylko od widzącego oka,zrobił inaczej,kotka się wystraszyła i go niezle urządziła,tak naprawdę nie ma porządnego,godnego polecenia w 100% weta w poznaniu,a do tego jeszcze taksówkarze łaskę robią że cię zawiozą jak masz zwierzaka w klatce,prosisz się i jeszcze dopłacasz jakbyś coś przemycał,taki duży poznań a taki nieprzyjazny :(
koszmar
ostatni raz , opublikowano ponad 12 lata temu
Ta lecznica to Brud i jeszcze raz brud.Śmierdzi jak z szamba.Warunki higieniczne poniżej krytyki. A poza tym BARDZO DROGO!!!!!. Lekarz za podanie zastrzyku już gotowego w strzykawce którego dostarczyłem -.czynność trwała 15 sekund skasował o zgrozo 20 (słownie dwadzieścia) zł. Łatwo poloczy ile zarabiają na godzinę.Nie polecam tego miejsca.
Lekarz
Piworun , opublikowano ponad 12 lata temu
Najlepsza lecznica w Poznaniu. Profesjonalnie, sympatycznie, szybko i na temat. Polecam.
Kota
Właściciel , opublikowano ponad 13 lata temu
Przez weterynarza mój kot nie żyje, brak wiedzy i arogancja, tylko tyle. Nigdy tam już nie pojadę i wszystkim odradzam
Czy Znasz Lecznica dla Zwierząt Sp. z o.o.? Napisz opinię!
Podziel się swoim doświadczeniem z innymi
Odradzam. Korzystaliśmy tam z usług weterynarza nazwiskiem Paryzek. Nasze koty doznały zatrucia czymś, co miało być antybiotykiem, podawane bez zważenia zwierząt, jedna nie przezyła ,druga sparaliżowana po zastrzyku podanym w okolice kręgosłupa, trzeci zraniony przy goleniu sierści brudną maszynką. Brak wiedzy,chęci, wodolejstwo,warunki sanitarne-przerażający brud.