Profil użytkownika Piotrek Milowicz
| Opinie | 1 |
Opinie
Opinia na temat Podoba Zbigniew. Zakład szklarski, Kraków
opublikowano ponad 14 lata temu
Długo by pisać na temat braku kompetencji tej firmy. Żenująco niski poziom rozmowy telefonicznej i na końcu oburzenie i rzucenie słuchawką skłaniają do refleksji czy taka osoba w ogóle powinna pracować z klientem. Sytuacja wyglądała następująco: Chciałem przynieść że sobą małe okienko na wzór do przecięcia szyby. Dowiedziałem się że powinienem kupić sobie metr na placu targowym i mierzyć tafle szkła samodzielnie zamiast przynosić ramy na wzór "fachowcowi". Cytat z rozmowy telefonicznej:
- Dzień dobry, czy można u państwa wprawić szybę w ramę?
- tak można, ale dziś już nie zdążymy
- ale to tylko jedno małe okienko, ok 50 x 60cm
- wprawienie szyby z czyszczeniem i "kitowaniem" potrwa na pewno dłużej niż godzinę, a już zamykamy
- w porządku, czy można więc podjechać do państwa z okienkiem na wzór, państwo dotniecie szkło a ja je sobie w domu sam wprawie?
- proszę wymierzyć szybę i podjechać, to panu dotniemy
- ale proszę pana, ja nie mam metra - Jak to pan nie ma metra, przecież każdy w domu ma metr
- Ale proszę pana ja nie jestem w domu. Jestem w samochodzie, jakieś 500m od pana zakładu. Może podjadę do pana, przyniosę że sobą okienko, pan wymierzy i dotnie mi szkło?
- PROSZĘ PANA. Obok zakładu szklarskiego jest plac targowy, miara kosztuje 3 zł. PPROSZĘ SOBIE SAMEMU KUPIĆ MIARĘ I ZMIERZYĆ SZYBĘ!
- Chyba pan żartuje. Nie pomoże mi pan zdjąć wymiaru z okna, które sam panu przynoszę, każe mi pan jeździć i szukać miarki w sobotę na jakimś placu targowym, a potem zmierzyć szybę i ryzykować pomyłkę w pomiarze...
W tym momencie pan "szklarz" po prostu odłożył słuchawkę. Widocznie nie chciał zarobić ekstra stawki za pilną robotę. Pragnę nadmienić, że nie pytałem w ogóle o cenę, średnio mnie to od początku interesowało (noc jest zimna, a ja mam pękniętą szybę po prostu). Nie chciał pomóc drugiemu człowiekowi w potrzebie no i rzucił słuchawką...trochę go jednak rozumiem, gdyż się przecież (chyba słusznie) zdenerwowałem... Jeśli poziom wykonywanych usług jest tak niski jak poziom osoby, która w tej firmie odbiera telefony to czas na zmianę branży (handel i usługi odpadają, podobnie jak każda inna forma kontaktu z Klientem - może samotna praca we własnym ogródku? Nikt nie będzie musiał się żalić że w nocy jest zimno i prosić o pomoc po ludzku). Strach myśleć jakby się zachował ten człowiek gdyby zdarzyła się reklamacji zakupionego szkła lub usługi? Kazały kupić narzędzia i samemu naprawić usterkę lub poprawić montaż? Polecam... Omijać ten zakład szerokim łukiem.